poniedziałek, 25 lipca 2016

Urodziny dwulatki pod hasłem Myszka Minnie.

W miniony weekend kolejny raz zmierzyłam się z wyzwaniem pod tytułem: "urodziny dziecka". 
Tym razem na urodziny mojej dwulatki przybyła rodzina i znajomi - w większości dorośli, ale kilkoro dzieci również się pojawiło. 
Tematem przewodnim była Myszka Minnie - aktualnie miłość mojej Laury.


Kilka miesięcy temu robiłam imprezę urodzinową mojego Wiktora TU. Dziś tylko przypomnę Wam na co należy zwrócić uwagę przygotowując przyjęcie:
1. MIEJSCE - mieszkanie, ogród, bawialnia.
2. TEMAT PRZEWODNI - każdy z nas zna swoje dziecko i wie czym się interesuje. Jeśli jest to kilka rzeczy, kilku bohaterów - sprawdź dostępność produktów i sprawa się rozwiąże. Warto w tematyce urodzin przygotować odpowiednie dekoracje, tort, a jeśli się da nawet i ubranie.
3. MENU - opcji jest kilka: stół pełen łakoci, owocowe kompozycje, słone przekąski (kolorowe kanapeczki, sałatki) - ewentualnie można zrobić mix, wszystkiego po trochu.
4. LISTA GOŚCI - rodzina, przyjaciele, znajomi dziecka z przedszkola, podwórka.
5. ZABAWY - związane bezpośrednio z tematem urodzin, z wykorzystaniem rzeczy i zabawek które mamy w domu/ogrodzie/bawialni.


Ze względu na małą ilość dzieci nie szykowałam zabaw - stwierdziłam że wesoła czwórka poradzi sobie sama :) I nie myliłam się ;) Skupiłam się na przygotowaniu słodkiego stołu, który na początek miał ucieszyć oko, a później podniebienia Laurkowych gości. Zrobiłam także mini obiad, żeby nie zasłodzić moich gości zbyt mocno ;)
Dekoracje przyszykowałam w ciągu godziny - i tu nie ma wymówki dla pracujących! Robiłam je gdy Mężu był z dziećmi na placu zabaw - czyli dla chcącego nic trudnego :)
Tort (ciasto) przyszykowałam dzień wcześniej, rano przełożyłam kremem i położyłam opłatek, który kupiłam TU - TakiTort.
Nie obyło się bez małych wpadek, które w sumie przewidziałam... tj. po nałożeniu na tort opłatka, pomyślałam, że kiedy zacznę go kroić Młoda może płakać, bo jak to? Mama jej myszkę nożem... i nie myliłam się - ale na szczęście opłatek dało się zdjęć nożem i można było w miarę bezpiecznie i bez płaczu pokroić tort ;)
Żeby tego było mało, Laura od rana chodziła w stroju kąpielowy - z Myszką Minnie rzecz jasna. I za nic nie chciała założyć przyszykowanej sukienki... w końcu się skusiła - strój został pod spodem, a w trakcie krojenia tortu sukienka zniknęła i nasza jubilatka została w stroju plażowym ;)

Poniżej przedstawiam zdjęcia, które mogą być miłą i smaczną inspiracją:


Tabliczkę z imieniem wykonała Malwina z Sosnowy Las - klik.








Obrazek Myszki Minnie wykonała Paula z Kufer Poli - klik.


W środku tort był czerwono biały :)




19 komentarzy:

  1. Pięknie! A ta ramka z butelkami jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zestaw wazonów miałam zrobić sama, ale w Kiku była wyprzedaż i kupiłam za 9 zł :)

      Usuń
  2. wspaniałe urodziny, dekoracje bardzo mi się podobają:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pięknie przygotowane przyjęcie!!!
    Wszystkiego dobrego dla jubilatki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i w imieniu Laury również dziękuję :)

      Usuń
  4. 100 lat dla Laury!
    Deserki i dekoracje wyglądają super!
    Ps. Czy to te osławione słoiczki po jogurtach z Biedronki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Tak to dokładnie te słoiczki - aktualnie mam ich ponad 20 ;) mnożą się skubane :D

      Usuń
    2. Też wiem o nich z blogów;) bo tu Biedry nie ma;)

      Usuń
    3. Też wiem o nich z blogów;) bo tu Biedry nie ma;)

      Usuń
    4. Powiem Ci, że fajne są :) poszukaj może na miejscu znajdziesz inne jogurty w słoiczkach :) oby tylko były takie smaczne :)

      Usuń
  5. Ale było smakowicie :) Same pyszności - bardzo mi się podoba!.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sprawa! Podziwiam takich rodziców,którzy sami swoimi siłami i kreatywnością potrafią zorganizować super imprezę urodzinową dla swoich pociech! :) Tort wygląda pięknie. Z resztą cały stół wyglądał na zastawiony samymi pysznościami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie - powiem Ci, że to wbrew pozorom nie jest takie trudne ;) Potrzeba chęci :) i oczywiście pracy, ale myślę że warto :) Synowi robiłam urodziny w kwietniu, a ciągle je wspomina i nie może doczekać się kolejnych :)

      Usuń
  7. Piękne przyjęcie i ile pyszności. Dzieci pewnie mega szczęśliwe, takie chwile zapamiętają na długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dzieci zadowolone, goście też ;)

      Usuń
  8. Ale pięknie to wszystko przygotowałaś :)

    OdpowiedzUsuń