Zastanawiam się od czego zacząć, mówią, że najlepiej od początku, więc tak też zrobię.
Półkę wypatrzyłam na olx - kupiłam poczekałam na przesyłkę, rozpakowałam i stwierdziłam, że będę miała trochę szlifowania... po czym odstawiłam ją na bok.
Dziś chcę się pochwalić pewnym pomysłem, który chodził za mną bardzo długo. Nie mogłam go jednak zrealizować tak szybko jak chciałam, ponieważ musiałam poczekać, aż zawartość opakowania się skończy... Czekałam, czekałam i udało się, data ważności minęła i dostałam co chciałam.
Kilka miesięcy temu zamówiłam u Sybilli z Domku za lasem dwa rysunki dla moich dzieciaków. Wiedziałam, że będą piękne, ale jak je zobaczyłam na żywo, to byłam zachwycona. Piękne, staranne i przeurocze! Moim maluchom od razu wpadły w oko. Pozostała tylko kwestia ramek. Długo nie mogłam znaleźć odpowiednich... Albo za małe, albo ramy udające drewno... zawsze coś mi nie pasowało. W końcu znalazłam drewniane ramki odpowiedniej wielkości, ale... jak na gapę przystało, dopiero w domu zorientowałam się, że ramki nie mają szyb...
Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad kupnem lampki do pokoju dzieciaków. Zazwyczaj klocki układają na parapecie, bo jest szeroki i na jasnym jednolitym tle dobrze widać każdy pojedynczy element. Jednak kiedy tak stoją twarzą do okna, zasłaniają swoim ciałem główne oświetlenie, dlatego pomyślałam, że dobrze byłoby postawić lampkę na parapecie, tylko nie mogłam znaleźć odpowiedniej...
Nie do końca jestem z siebie zadowolona, ponieważ nie udało mi się zrealizować trzech z siedmiu postanowień, które wymyśliłam sobie rok temu TU. Nie pomalowałam komódki z PRLu - najpierw nie bardzo wiedziałam gdzie mogę zabawić się opalarką by pozbyć się starego lakieru, potem okazało się, że mogę to zrobić mniej drastycznie, ale nie byłam pewna koloru na jaki chcę ją przemalować, i tak zawsze coś ;) Mam nadzieję, że w tym roku się za nią zabiorę na poważnie, a rezultatem na pewno się z Wami podzielę.
Wczorajsze słońce tak mnie ucieszyło, że postanowiłam ogarnąć pokój dzieci i przygotować go do zdjęć. Tak, przygotować, bo normalnie wygląda tak tylko chwile po sprzątnięciu... zanim dzieciaki wrócą z przedszkola. A, że wczoraj jedno było właśnie tam, a drugie (chore) pochłonięte grą mogłam posprzątać i w spokoju zrobić kilka zdjęć.