Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #dzieci. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 lutego 2018

Lampka z drewnianego auta.

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad kupnem lampki do pokoju dzieciaków. Zazwyczaj klocki układają na parapecie, bo jest szeroki i na jasnym jednolitym tle dobrze widać każdy pojedynczy element. Jednak kiedy tak stoją twarzą do okna, zasłaniają swoim ciałem główne oświetlenie, dlatego pomyślałam, że dobrze byłoby postawić lampkę na parapecie, tylko nie mogłam znaleźć odpowiedniej...

niedziela, 14 stycznia 2018

Metamorfoza szafy.

Nie do końca jestem z siebie zadowolona, ponieważ nie udało mi się zrealizować trzech z siedmiu postanowień, które wymyśliłam sobie rok temu TU. Nie pomalowałam komódki z PRLu - najpierw nie bardzo wiedziałam gdzie mogę zabawić się opalarką by pozbyć się starego lakieru, potem okazało się, że mogę to zrobić mniej drastycznie, ale nie byłam pewna koloru na jaki chcę ją przemalować, i tak zawsze coś ;) Mam nadzieję, że w tym roku się za nią zabiorę na poważnie, a rezultatem na pewno się z Wami podzielę.

sobota, 12 sierpnia 2017

Komplet dla całej rodziny.

Jakiś czas temu, przy okazji tego postu TU - wspomniałam Wam o mojej słabości do tkaniny moro. Bardzo podoba mi się ten wzór i zdecydowanie czuję, że w mojej szafie będzie go przybywać. Do tej pory uszyłam już kilka sukienek, spódnic i spodni z tej tkaniny - i nadal nie mam dość. Na pocieszenie dodam, że na szczęście nie wszystko dla mnie, także spokojnie ;)

poniedziałek, 13 lutego 2017

Walentynki.

Przyszedł syn z przedszkola i oznajmił, że musi zrobić walentynki, a ja jako 'cudowna' matka, zamiast najpierw zapytać dla kogo, to od razu przeszłam do: "a ile?" ;)
Szybko wymienił trzy imiona dziewczynek, dla których chce przygotować kartki. Dlatego w sobotę poszliśmy do sklepu dla rękodzielników i tam wybraliśmy ozdoby, które powędrowały na walentynki.

środa, 1 lutego 2017

Przebrania na karnawał.

Karnawał na całego, moje dzieciaki okazują się lepszymi imprezowiczami niż ich rodzice, dlatego jeden bal mają już za sobą, a na kolejny powoli się szykują ;)
Na tą okazję, razem z mężem przygotowałam im stroje. Z córką nie było żadnego problemu, Młoda jest fanką Myszki Minnie i w tym kierunku podążaliśmy. Byłam pewna, że i z synem nie będzie zabawy, ponieważ od pół roku powtarza, że on się przebierze za Batmana, aż tu nagle szok, on chce być kapitanem Jack'iem. I tu pułapka... to nie miało być przebranie Jacka, pirata z Nibylandii, tylko kapitana Jack'a z Nibylandii - jaka jest różnica? Spora... przynajmniej w wykonywaniu takiego stroju, ale uff udało się.

czwartek, 29 grudnia 2016

Podsumowanie 2016 i plany na 2017.

Należę do osób, które nie robią dużych, całorocznych podsumowań i nie mają postanowień noworocznych. Pomyślałam jednak, że takie rzeczy dobrze zrobić na blogu. W życiu osobistym - postanowienia robię na bieżąco. Owszem mam kilka 'marzeń', które chodzą mi po głowie od kilku lat, ale nie czuję presji ich natychmiastowej realizacji - wiem, że jak przyjdzie odpowiedni czas wcielę je w życie. Jeśli chodzi o podsumowania, to także staram się robić na bieżąco, by nie zostawiać niezamkniętych spraw. Staram się analizować wszystko tu i teraz, aby wyciągać wnioski i w miarę możliwości się poprawić.

wtorek, 6 grudnia 2016

Pomysł na zimowo-świąteczną sesję zdjęciową.

Dziś odrobinę inaczej, ale wciąż w klimacie świątecznym. Chciałabym pokazać Wam jak łatwo i przyjemnie wykonać zimową sesję zdjęciową, a raczej jak przygotować tło do takich zdjęć ;) Będę szczera, łatwo i przyjemnie to jest w teorii - w praktyce różnie, bo obiekt fotografowany - w moim przypadku dzieci, to modele bardzo ruchome i nie zawsze współpracujące. Są dzieci, które jak tylko zobaczą obiektyw aparatu od razu ustawiają się, robię piękną minkę i pozują - to chyba jakieś cudowne wyjątki ;) Moje osobiste szkraby w momencie kiedy dopadam aparat i chcę zrobić zdjęcia "ustawiane" maja milion ważniejszych rzeczy do roboty ;) Ale i z tym idzie sobie poradzić - wystarczy małego delikwenta czymś przekupić i można działać. Jeśli chcecie dać dziecku coś słodkiego - pamiętajcie, żeby zrobić to po sesji, inaczej zdjęcia będą w klimacie czekoladowo - zimowym ;) 

Pierwszą sesję zrobiłam w przedszkolu u mojego syna, fotografowałam dzieciaki w dwóch stylizacjach:
1.

wtorek, 25 października 2016

Spodnie pumpy - tutorial.

Postanowiłam uszyć dla syna spodnie pumpy/buggy (takie z obniżonym krokiem), nie byłam przekonana do takich ubrań, ale po wizycie u znajomych, gdzie Młody przymierzył takie portki, a ja stwierdziłam, że wygląda ok - zmieniłam zdanie i spróbowałam. 
Ku mojemu zdziwieniu poszło dość sprawnie, a efekt sprawił, że chodzę dumna jak paw!
Nie dość, że uszyłam spodnie (i to ze ściągaczami), to jeszcze sukienkę z rękawkami... :)


piątek, 19 sierpnia 2016

Metamorfoza skrzyni.

Nie ma co ukrywać, żółta farba jest na fali. Chociaż nie ukrywam, że jednocześnie cieszy mnie fakt, iż mieszanka, którą zrobiłam kończy się. Dzięki temu w pokoju dzieciaków żółte będą tylko elementy, a nie całość!
Zmalowałam skrzynkę, a może nawet skrzynię. 
Owe pudło dostałam 9 lat temu na urodziny. Przez długie lata stała w moim pokoju, a potem u dzieci - zawsze schowana gdzieś w kącie - dlaczego? W zasadzie, ona nigdy mi się nie podobała i tylko czekałam kiedy coś z nią zrobię. To znaczy, sama skrzynia ok, przecież sama taką chciałam, ale ta kratka i te misiaczki?!



Myślałam, myślałam i wymyśliłam... drewniane elementy pomaluję na żółto. Super. Tylko jak zakryć te paskudne misiaczki? Przejrzałam moje zasoby tkaninowe i znalazłam całkiem spory kawałek szaro - żółtego materiału. Wymierzyłam, wycięłam, przeszyłam i przykleiłam.



Tkaninę kupiłam TU

Tkaninę przykleiłam specjalnym klejem, a gdy ten się skończył skorzystałam z kleju Magik, który kupiłam jakiś czas temu do innego projektu. Oba kleje się sprawdziły - także chyba nie ma co przepłacać na specjalistyczny środek, skoro taki za 2 zł daje radę! :)

Tak powstała nowa skrzynia na zabawki, która już nie będzie stała w kącie zasłonięta innymi rzeczami.









Przy okazji szukania nowego miejsca na skrzynię, zrobiłam małe przemeblowanie u dzieciaków.

O odpicowaniu regału trofast pisałam TU

Mam nadzieję, że słońce tak samo pięknie świeci u Was jak i umie - oby tak cały weekend. Miłego! 

wtorek, 2 sierpnia 2016

Poducha na zakładkę - tutorial.

Jak już niektórzy z Was zauważyli moja ukochana Laura ma bzika na punkcie Myszki Minnie... 


W tym temacie przygotowałam jej drugie urodziny TU i miałam na tą własnie imprezę uszyć jej sukienkę, z jej bohaterką, ale... No właśnie, tkaninę zamówiłam i przyszła, śliczne kolory, ładny wzór... ale... wewnętrzna strona tkaniny wydawała mi się nie do końca tak przyjemna w dotyku jak oczekiwałam. 

Stwierdziłam, że nie dam rady uszyć sukienki na podszewce - więc materiał poczeka na inny pomysł. W tym samym momencie, chwyciła go moja córa i zaczęła go tulić, układać na poduszce i udawać, że śpi - wtem w mojej głowie zapaliła się lampeczka i postanowiłam szybko usiąść do maszyny i wyczarować, jej poszewkę. Tym oto sposobem moja Laurka dostałą swoją ukochaną podusię z która aktualnie się nie rozstaje.

Poniżej tutorial - jak uszyć poduchę na zakładkę:
Najpierw podłożyłam do środka i przeszyłam ozdobnym ściegiem część zakładki, która będzie widoczna, następnie złożyłam moją tkaninę tak jak ma wyglądać w efekcie końcowym - czyli wszystko na prawej stronie, z widoczną zakładką.

Później za pomocą szpilek spięłam zakładkę na prawej stronie tak jak widać na zdjęciu poniżej (na dole i u góry).



Dodałam kolejną szpilkę - na zdjęciu ta w pionie, dzięki niej po wywróceniu wiedziałam gdzie ma się znajdować bok poszewki i nie było opcji błędnego przeszycia. 


Tak samo zaznaczyłam drugi bok poszewki.

Nastepnie tkaninę wywróciłam na lewą stronę, ułożyłam prawidłowo dzięki moim pionowym szpilkom i szpilkami spięłam do zszycia.

Po zszyciu wywróciłam tkaninę, przez otwór który mi pozostał. 


I gotowe ;)




poniedziałek, 25 lipca 2016

Urodziny dwulatki pod hasłem Myszka Minnie.

W miniony weekend kolejny raz zmierzyłam się z wyzwaniem pod tytułem: "urodziny dziecka". 
Tym razem na urodziny mojej dwulatki przybyła rodzina i znajomi - w większości dorośli, ale kilkoro dzieci również się pojawiło. 
Tematem przewodnim była Myszka Minnie - aktualnie miłość mojej Laury.


Kilka miesięcy temu robiłam imprezę urodzinową mojego Wiktora TU. Dziś tylko przypomnę Wam na co należy zwrócić uwagę przygotowując przyjęcie:
1. MIEJSCE - mieszkanie, ogród, bawialnia.
2. TEMAT PRZEWODNI - każdy z nas zna swoje dziecko i wie czym się interesuje. Jeśli jest to kilka rzeczy, kilku bohaterów - sprawdź dostępność produktów i sprawa się rozwiąże. Warto w tematyce urodzin przygotować odpowiednie dekoracje, tort, a jeśli się da nawet i ubranie.
3. MENU - opcji jest kilka: stół pełen łakoci, owocowe kompozycje, słone przekąski (kolorowe kanapeczki, sałatki) - ewentualnie można zrobić mix, wszystkiego po trochu.
4. LISTA GOŚCI - rodzina, przyjaciele, znajomi dziecka z przedszkola, podwórka.
5. ZABAWY - związane bezpośrednio z tematem urodzin, z wykorzystaniem rzeczy i zabawek które mamy w domu/ogrodzie/bawialni.


Ze względu na małą ilość dzieci nie szykowałam zabaw - stwierdziłam że wesoła czwórka poradzi sobie sama :) I nie myliłam się ;) Skupiłam się na przygotowaniu słodkiego stołu, który na początek miał ucieszyć oko, a później podniebienia Laurkowych gości. Zrobiłam także mini obiad, żeby nie zasłodzić moich gości zbyt mocno ;)
Dekoracje przyszykowałam w ciągu godzin.
Tort (ciasto) przyszykowałam dzień wcześniej, rano przełożyłam kremem i położyłam opłatek, który kupiłam TU - TakiTort.
Nie obyło się bez małych wpadek, które w sumie przewidziałam... tj. po nałożeniu na tort opłatka, pomyślałam, że kiedy zacznę go kroić Młoda może płakać, bo jak to? Mama jej myszkę nożem... i nie myliłam się - ale na szczęście opłatek dało się zdjęć nożem i można było w miarę bezpiecznie i bez płaczu pokroić tort ;)
Żeby tego było mało, Laura od rana chodziła w stroju kąpielowy - z Myszką Minnie rzecz jasna. I za nic nie chciała założyć przyszykowanej sukienki... w końcu się skusiła - strój został pod spodem, a w trakcie krojenia tortu sukienka zniknęła i nasza jubilatka została w stroju plażowym ;)

Poniżej przedstawiam zdjęcia, które mogą być miłą i smaczną inspiracją:


Tabliczkę z imieniem wykonała Malwina z Sosnowy Las - klik.








Obrazek Myszki Minnie wykonała Paula z Kufer Poli - klik.


W środku tort był czerwono biały :)




wtorek, 21 czerwca 2016

Balkon przyjazny dzieciom.

Ze względu na fakt, że z niedużego, aczkolwiek pojemnego balkonu korzystają również moje pociechy, zdecydowałam przygotować coś specjalnego, czyli kącik w stylu marynistycznym. Uwielbiam te wszystkie paski, kotwice, rozgwiazdy i wszelkie inne rzeczy i dekoracje kojarzone z tym właśnie stylem. Niestety w moim mieszkaniu (chwilowo) nie ma dla niego miejsca - więc postanowiłam ugościć go na balkonie.
Zapraszam Was do oglądania:









Tipi (które kosztowało mnie niespełna 50zł) TU i girlandę TU szyłam wg wskazówek Kasi z Twoje DIY. Z tym, że ta pierwsza rzecz nie do końca wyszła mi tak jak wyglądać powinna - co mi jednak nie przeszkadza, bo z tipi da się korzystać, poza tym jest dla moich dzieciaków - więc nikt się skarżyć nie będzie. Podejrzewam, że to ze względu na zastosowanie u mnie patyków z bambusa, a nie kijów o średnicy 1,5mm. Drugą rzecz, szyłam wg przepisu Kasi z tym, że zamiast użyć tkaniny jako paska wykorzystałam sznurek, który przyszyłam do chorągiewek zygzakiem.