wtorek, 3 października 2017

Metamorfoza lodówki.

Od kilku dobrych miesięcy myślałam o tym, żeby pomalować lodówkę, ale nie mogłam do mojego pomysłu przekonać Męża. Pewnego dnia, przypadkiem, podczas zakupów nareszcie się udało, ba nawet nie musiałam się specjalnie wysilać ;)

poniedziałek, 25 września 2017

Metamorfoza szyfoniery.

Jestem sentymentalna, przywiązuję się do ludzi, miejsc i rzeczy - zazwyczaj zajmuje mi to chwilę czasu, niekiedy nawet dłuższą. Jeśli jednak nie ma chemii to daje spokój, nic na siłę ;)
Mebel, do którego mam spory sentyment dostałam od rodziców, znają go prawie wszyscy moi starzy znajomi, choć mogą nie zdawać sobie z tego sprawy, ale jeśli choć raz gościli na mojej domówce, to na pewno go widzieli, bo stał w kuchni, a jak wiadomo, tam się kończą najlepsze imprezy ;)

piątek, 1 września 2017

Letni balkon i huśtawka.

Kilka tygodni temu pojawiła się ONA. Duża, pleciona, beżowa i nieziemsko wygodna. Każdy kto zostanie otoczony jej "ramionami" momentalnie się rozpływa i nie chce się z nią rozstawać. Mogłabym o niej pisać długo, a jeszcze dłużej przesiadywać na niej. Ona, czyli huśtawka, to jeden z moich najlepszych pomysłów - tak przynajmniej twierdzi Mężu - i niegrzecznie z mojej strony byłoby się z nim nie zgodzić ;)

czwartek, 24 sierpnia 2017

Metamorfoza szuflady.

Chyba nigdy nie miałam specjalnego polotu do pisania. Co prawda nie przychodzi mi to z ogromnym trudem, ale z łatwością też nie. Zdarza mi się, że mam już przygotowane zdjęcia i czekam na 'natchnienie', które nie przychodzi albo omija mnie szerokim łukiem. Zapewne mogłabym tak czekać w nieskończoność, ale chęć pochwalenia się czymś co ostatnio zmalowałam jest silniejsza ode mnie i braku natchnienia, że jednak postaram się coś skrobnąć, a potem zaatakuję Was zdjęciami ;)

sobota, 12 sierpnia 2017

Komplet dla całej rodziny.

Jakiś czas temu, przy okazji tego postu TU - wspomniałam Wam o mojej słabości do tkaniny moro. Bardzo podoba mi się ten wzór i zdecydowanie czuję, że w mojej szafie będzie go przybywać. Do tej pory uszyłam już kilka sukienek, spódnic i spodni z tej tkaniny - i nadal nie mam dość. Na pocieszenie dodam, że na szczęście nie wszystko dla mnie, także spokojnie ;)

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

40 Jarmark Folkloru.

O Międzynarodowym Jarmarku Folkloru w Węgorzewie pisałam TU. Co roku o tej samej porze przebieram nóżkami nie mogąc doczekać się kiedy wsiądziemy w samochód i pojedziemy na węgorzewski jarmark, by czerpać go wszystkimi zmysłami - inaczej się po prostu nie da.

niedziela, 30 lipca 2017

Piniata na urodziny.

Przed każdymi urodzinami moich dzieciaków powtarzam sobie w głowie, że czas spróbować zrobić piniatę, ale niestety na myśleniu się kończy. W tym roku nastąpił przełom, a to tylko dlatego, że moja córa ponownie zażyczyła sobie urodzin z Myszką Minnie w roli głównej. Ten temat przerabiałyśmy w poprzednim roku TU, więc wiedziałam, że nie zaskoczę dzieciaków ozdobami i tortem... Postanowiłam przygotować piniatę, by najmłodszym umilić zabawę.