Postanowiłam uszyć dla syna spodnie pumpy/buggy (takie z obniżonym krokiem), nie byłam przekonana do takich ubrań, ale po wizycie u znajomych, gdzie Młody przymierzył takie portki, a ja stwierdziłam, że wygląda ok - zmieniłam zdanie i spróbowałam.
Ku mojemu zdziwieniu poszło dość sprawnie, a efekt sprawił, że chodzę dumna jak paw!
Nie dość, że uszyłam spodnie (i to ze ściągaczami), to jeszcze sukienkę z rękawkami... :)