piątek, 5 sierpnia 2016

Imię dziecka - literki z tkaniny.

Z tym postem czekałam na narodziny pewnego bobasa... i w końcu się doczekałam. Zestaw uszyłam na prośbę koleżanki, która ciągle wymyśla nowe rzeczy - i testuje sprawność moją i mojej maszyny ;)  Dziś ozdoba wisi już na łóżeczku słodkiego chłopca, a ja prezentuje Wam imię dziecka w stylu marynistycznym.


Tym razem nie przygotowałam dla Was tutorialu, ze względu, na fakt, iż można znaleźć naprawdę ciekawe 'krok po kroku' jak uszyć imię dziecka z tkanin w necie i nie będę tego powielać - podzielę się jedynie kilkoma małymi wskazówkami, które może się komuś przydadzą. 
- szycie literek nie jest trudne - ale wymaga cierpliwości i dokładności,
- szablony przygotowałam na kartce A4 - każda literka osobno, 
- na papierze do drukowania, za pomocą WORD'a przygotowałam litery, w programie wybrałam czcionkę, powiększyłam i przykładając kartkę tworzyłam szablony,
- w miejscach gdzie tkanina mogłaby się marszczyć nacinałam materiał,
- po zszyciu tkaniny na lewej stronie, dodatkowo przeszyłam ją ściegiem zygzak, by tkanina nie pruła się,
- przy wypychaniu literek, należy robić to powoli, dokładnie i co jakiś czas rozprowadzać wsad tak, by nie było grudek i wybrzuszeń,
- wstążkę wszywałam jak na poniższych zdjęciach, dzięki temu nie przeszywałam wstążki i jest małe prawdopodobieństwo, że wstążka 'wyjdzie' z literki:















i jak? :)

41 komentarzy:

  1. Ale się napracowałaś...wiem że uszycie literek, a zwłaszcza ich przewrócenie na drugą stronę wcale nie jest proste. Wyszło super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Z przewróceniem jest trochę zabawy, ale mam grube plastikowe szydełko, które pomaga w takich sprawach, ewentualnie cienkopis ;)

      Usuń
  2. Śliczne te literki, ja kupiłam kiedyś do pokoiku córki podobne. Teraz to też wolałabym sama uszyć choć to nie lada wyzwanie;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że nie było aż tak źle ;) Moim dzieciakom nie szyłam - maja swoje imiona w pokoju, ale wykonane inną techniką i nie przeze mnie ;) Ja zrobiłam im tylko pierwsze litery imion :)

      Usuń
  3. Wspaniałe szyjątka, jestem nimi zachwycona!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Też mi się spodobały, ale chwilowo nie mam miejsca, żeby moim dzieciakom uszyć ;)

      Usuń
    2. czyli się okazuje, że szewc bez butów chodzi... :)

      Usuń
  4. bardzo podobają mi się takie napisy, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszło super. Dobrałaś cudne materiały! Kotwica też świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Przy kotwicy było najwięcej 'zabawy' ;)

      Usuń
  6. Świetny :) Miłoszek ma fajna przybraną ciocie:)Kiedy Dawidek był malutki często chodził ubrany w takie kolory. Bardzo pasują mi do malutkich facecików i ich wnętrz :) Buziol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, tak kombinowałam i kombinowałam jak to dobrze wyjaśnić i się plątałam w zeznaniach, że wyszło jak wyszło ;) bo ja nawet przybraną ciocią nie jestem :) Szyłam to dla koleżanki, która podarowała to Miłoszkowi w prezencie :) o tak to właśnie było ;) buziaczki :*

      Usuń
  7. Wyszły piękie! Osobiście nie lubię przewracać na prawą stronę takich wąskich usztków, ale dla efektu końcowegi warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Przewracanie również nie należy do moich ulubionych zajęć ;) Dlatego starałam się robić otwór gdzieś w 'połowie drogi', żeby było łatwiej ;)

      Usuń
  8. Arletko wyszły przecudne!!! Ależ ty jesteś zdolna!!!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wykonane! I imię śliczne. Kiedy byłam w ciąży i nie znaliśmy jeszcze płci chciałam Miłosz dla synka. Niestety mężowi się nie spodobało i była spina. Ale mamy córeczkę :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u Was było jak u nas - ja chciałam Kostka, ale mojemu mężowi nie pasowało to imię w formie podstawowej - Konstanty ;) Więc mamy Wiktora, któremu imię wybraliśmy wspólnie :)

      Usuń
  10. Cudowne imię uszyte.Piękne kolorowe materiały.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne imię uszyte.Piękne kolorowe materiały.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. efekt naprawdę fajny :) widać, że się napracowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) troszkę zabawy było - ale warto :)

      Usuń
  13. Wygląda to pięknie i z pewnością stanowi świetną ozdobę dla pokoju maluszka! Poza tym piękne imię! Zawsze mi się podobało! <3 Zdecydowanie lubię zabawy na maszynie więc jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja sama spróbuje swoich sił i stworzę takie literki. Myślę, że nie tylko imiona można tak robić. Świetnie sprawdziło by się zrobienie jakiś napisów po prostu jako dekoracje wnętrza! :) Dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez podoba się imię Miłosz :) Jak będziesz szyła literki, pamiętaj by otwory robić gdzieś w połowie drogi - wtedy łatwiej się je wywraca na prawą stronę :) Ciekawa jestem co stworzysz :)

      Usuń
  14. Bardzo mi się podobają takie materiałowe literki, Maja też ma taki napis ze swoim imieniem, to świetna dekoracja w dziecięcym pokoju. Twoje wyszły cudnie, zazdroszczę umiejętności:) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Olu :) Może Ty też potrafisz szyć, a jeszcze o tym nie wiesz? :)

      Usuń
  15. Fajnie Ci wyszły Twoje literki!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja potrzebuje literek Igorek - takze czekam az mi zrobisz :) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu jeśli potrzebujesz literek złap mnie na FB - wiadomość prv :)

      Usuń
  17. ALe się musiałaś napracować nad tymi literkami! My swoje kleiłyśmy, a nie szyłyśmy i było to dość wymagające zajęcie, a co dopiero szycie! Ale efekt jak z czasopisma :)
    Swoją drogą dopiero teraz zauważyłam, że dodałaś nas na "swoją listę blogów" :) Bardzo, bardzo nam miło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zabawy było, ale warto :) Dziękuję pięknie :)
      Łatwiej mi wtedy zaglądać i jestem na bieżąco - jeśli przegapię coś na FB :)

      Usuń