czwartek, 27 października 2016

Pokój dzieci.

Wczorajsze słońce tak mnie ucieszyło, że postanowiłam ogarnąć pokój dzieci i przygotować go do zdjęć. Tak, przygotować, bo normalnie wygląda tak tylko chwile po sprzątnięciu... zanim dzieciaki wrócą z przedszkola. A, że wczoraj jedno było właśnie tam, a drugie (chore) pochłonięte grą mogłam posprzątać i w spokoju zrobić kilka zdjęć.

Meble z sieciówki były bazą do urządzenia pokoju dziecięcego. Wybierając łóżko dla syna, musieliśmy wziąć pod uwagę fakt, że często mamy gości zostających na noc i dobrze byłoby, aby łóżko się rozkładało. Nie chcieliśmy jednak zwykłej sofy i tak zdecydowaliśmy się na łóżko hemnes z trzema pakownymi szufladami - cudowne miejsce na przechowywanie zimowych ciuchów. Łóżko córki mogło więc pozostać jednoosobowe, i takie też kupiliśmy - minnen (jego plusem jest to, że rośnie razem z dzieckiem). 




 

Długo zastanawialiśmy się nad meblami do przechowywania i tu przez przypadek trafiliśmy na serię stuva. Są to szafki, które można rozbudowywać wraz z potrzebami. Reszta mebli to regał z szufladami trofast, który poddałam lekkiej modyfikacji TU, półka billy na książki i gry oraz półka wisząca na książki.

 







 

Na regale billy wystawka prac przedszkolnych.



Dodatkowymi meblami stały się stolik i dwa krzesełka - kritter, dostosowane do małych dzieci - na co dzień komplet ten stoi przy ścianie, ale jeśli moja dwójka chce malować, czy rysować wystawiam na środek, by mieli dużo swobody.


Po rozstawieniu mebli pokój potrzebował kilku dodatków, które dodały mu charakteru i nietuzinkowości. Ja uszyłam poduchy, zasłonkę, zrobiłam pompony i za pomocą szydełka wykonałam ubranko na uchwyty przy szufladach w łóżku syna. 
 



Obrazek Minnie i Batmana (na drugiej ścianie) wykonała Paula - Kufer Poli, a deseczki z imionami Malwina - Sosnowy Las.



 

Mężu zrobił personalizowanie serduszka i powiesiliśmy je na ścianie razem z obrazami naszych pociech.

Niech Was nie zmylą imiona na grafikach... zdecydowanie nie pasują do obrazów. Po lewej stronie Wiktor, po lewej Laura.
 

Półkę wiszącą na książki przemalowałam na biało zaraz po przeprowadzce. Na początku znajdowały się na niej tylko książki, ale ich zaczęło przybywać, więc by nie obciążać mebla zdecydowaliśmy się rozbić biblioteczkę, a na półkę dodać kilka drobiazgów, w tym pierwsze literki imion dzieci TU.


Łapacz snów wpadł w małe rączki i chyba czas bym go naprawiła.
 

Moja mama uszyła narzuty na łóżka swoich wnuków i tak dzięki kilku elementom pokój nabrał przytulności.
 

Jak większość rodziców mam problem z ilością zabawek moich dzieci. Na bieżąco staram się pozbywać tych z których wyrośli, jednak nie jest to łatwe, bo rozbieżność wiekowa dwóch lat wydaje się być mała - jednak w kwestii zabawek chłopiec - dziewczynka, jest ogromna. Dlatego zabawki przechowuję w różnych miejscach, tj. w szafie stuva - gry, puzzle, farby itp., w pudłach na szafie, w żółtym pudełku, które przeszło metamorfozę TU oraz maskotki w pudełku pod córki łóżkiem,


Plakaty w pokoju dzieci pokazywałam Wam TU, jednak taśma nie chciała trzymać się ściany, więc przewiesiłam na szafę. 


Dodatkowym plusem tego pokoju jest bardzo szeroki parapet, który od pewnego czasu służy do układania klocków lego - tak co jakiś czas nam spadają i trzeba przesunąć łóżko, żeby te małe elementy znaleźć, ale z tym nie ma problemu nawet nasz czterolatek ;)


 


Powoli do pokoju dzieci wprowadzam również kwiaty, brakowało mi żywych, zielonych elementów - jak na razie, żadne doniczkowiec nie wylądował na podłodze.

Wielka piłka - puf, zamieszkałą z nami zanim się przeprowadziliśmy na aktualnie mieszkanie, wcześniej leżała na środku salonu i towarzyszyła zazwyczaj mojemu Mężowi podczas grania w Fifę - aczkolwiek już wtedy była kupiona z myślą o dzieciach. Dziś leży u nich w pokoju i jest dobrym miejsce do czytania bajek, człowiek może rozsiąść się wygodnie, wciągnąć pod skrzydła dzieciaki i czytać ;)
 

I jeszcze ostatnie dwa rzuty na pokój.


Ku przerażeniu Męża mam już nową koncepcję na pokój dzieci... ale co by wszystkim żyło się lepiej, będę nowe pomysły wprowadzała powoli i stopniowo ;)

Jeśli ktoś ma wątpliwości to wyjaśniam - post nie jest sponsorowany. 
Pozdrawiam serdecznie

39 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba! I ciekawe ujęcia porobiłaś. Muszę przyznać, że mają sporo miejsca Twoj szkraby do zabawy :) Wiele ciekawych dodatków, akcesoriów, akcentów, kolorów, no mi się podoba bardzo :) U mojej córki tez już planuję co nie co poprawić, a się okazało, że za 8mcy nas przybędzie, więc ta zmiana będzie na krótko pewnie :) Mam tylko o tyle trudniej, że pokój ma wymiary jakoś 2,2 na 2,5 i stoi też w nim nasza garderoba - haha. Ale mam już koncepcję :) Ostatnie dwa ujęcia świetne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, serdeczne gratulacje! :) Dziękuję pięknie :) Na początku robienie zdjęć szło mi bardzo opornie, jakoś nie mogłam się wczuć ;) Tak, pokój jest dość spory, nie pamiętam teraz dokładnie ale chyba coś koło 16m2.
      To rzeczywiście pole manewru macie lekko ograniczone, ale Ty kreatywna jesteś, więc coś wymyślisz :)

      Usuń
  2. Fajny pokój:) najbardziej podoba mi się to, że nie wygląda jak "pokój ksero" z blogowych postów:)))
    Nasz czeka na nowe ściany, by móc go urządzać. Ale czy to nastąpi i kiedy? Tego nie wie nikt;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się bardzo :) Co prawda te blogowo-katalogowe pokoje dzieci mi się podobają, ale czasem zastanawiam się czy tym dzieciom się tam podoba... :) U dzieciaków malowania nie planuję - w kolejce mam jeszcze przedpokój i salon - ale chwilowo na wielkie zmiany się nie zapowiada... :P A u Ciebie, może jakieś spontaniczne malowanie wyniknie? :)

      Usuń
    2. Najpierw by trzeba było zerwać tapety a co za tym idzie - położyć gładź na ścianę. Chętnych brak:(

      Usuń
  3. Zgodzę się z przedmówczynią. Widać, że w pokoju toczy się życie małych ludzi, a jednocześnie jest bardzo ładnie. Panuje ciepła atmosfera i nie wieje chłodem jak z katalogu. Ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) Ciesze się bardzo :) Wydaje mi się, że w pokoju dzieciaków najważniejsze jest to aby oni się w nim dobrze czuli i mieli chęć do zabawy :)

      Usuń
  4. W pokoju dziecięcym rządzą dzieci :) I na tych zdjęciach to widać. Jest przytulnie, są zabawki, są pluszaki, są przedszkolne prace plastyczne i jest kolorowo :) Tak być powinno :) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie bardzo, że tak odbierasz ten pokój, bo tak właśnie jest :) Pokój zdecydowanie należy do dzieci i to jest ich królestwo :)

      Usuń
  5. Całkiem przytulny pokoik. Moją uwagę przykuły meble, które można złożyć wraz z potrzebami no i te żółte gałki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tych szaf stuva już dokładaliśmy jedną półkę, chciałam jeszcze dwie, aż pod sam sufit, ale na tą chwilę zrezygnowaliśmy z tego pomysłu - staram się za to ograniczać ubrania ;)

      Usuń
  6. Kufer jest przepiekny, wogóle cały pokój mi się bardzo podoba, ale pytam bo zakochałam się - skąd ten materiał z którego uszyta jest narzuta dla synka ? Obłędna tkanina i dla mojego maniaka samochodowego by pasowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo - też mi się podoba, bo metamorfoza mnie odrobinę zaskoczyła :) Ta tkanina jest z allegro - ale nie jestem w stanie odnaleźć sprzedającego od którego zamawiałam. Przejrzałam to co kupiłam na allegro i pocztę, ale tam ani śladu. Pamiętam tylko, że u tego sprzedającego kupiłam też polar minky. Dodam Ci tylko, że ten polar z narzuty jest mega mięciutki - cudowny :) Ma jedną wadę, bardzo, ale to bardzo mocno się naciąga i moja mama szyjąc go na starej maszynie klęła ;)

      Usuń
  7. Uroczo:) Moją uwagę przykuły uchwyty przy komodzie, łapacz i prace dzieci.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeśli chodzi Ci o uchwyty w szydełkowych ubrankach, to od łóżka :) A prace dzieci wymieniane co jakiś czas, bo starszak sporo tego przynosi :)

      Usuń
  8. Arletko, widać, że ten pokój żyje i że żyją w nim dwie Małe Istoty :) Fajnie, że nie wygląda jak te wszystkie ostatnio pokoje stylizowane przez matki, chyba tylko dla nich.. Czasem zastanawiam się czy te dzieci się w ogóle bawią w tych pokojach, czy w ogóle w nich śpią. Jest jedna blogerka, która wystylizowała pokój pierwszego dziecka z pomocą różnych firm, które dawały gifty, a później okazało się, że to dziecko wcale z tego pokoju nie korzystało, bo spało w nimi, a w swoim pokoju bywał czasem w ciągu dnia ;)))
    Nasza Martyna zajęła naszą sypialnię. Póki co jest tam tylko nasze łóżko, ale podejrzewam, że odzyskamy ją dopiero za jakieś 18 lat ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Kochana, że Ci się podoba. Mam podobne odczucia do Ciebie - jak czasem oglądam pokoiki dzieci na blogach czy ogólnie w necie - owszem są piękne, ale tak jak napisałaś nie wiadomo czy stworzone dla dzieci, czy raczej dorosłych.
      U nas Laura też urzędowała w sypialni - ale raczej nocami ;) Dopiero od lata dzieciaki śpią w swoich łóżkach :) w swoim pokoju się bawią najczęściej, ale nie przeszkadza im to w zdobywaniu kolejnego terytorium ;)

      Usuń
  9. Kochana uroczy i przytulny pokoik dzieciaczków:) dziekuje Ci bardzo za wyróżnienie:)) pozdrawiam gorąco pomysłowa kobito

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja tam tylko zaznaczam co warto ;)

      Usuń
  10. Ciekawe rozwiązanie jeśli chodzi o łóżko córki :) Nawet nie wiedziałam, że są takie łóżka! Pokoik fajniutki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Ikei jest dużo takich łóżek, które rosną razem z dzieckiem - a jakbyś się zastanawiała jak to jest z materacem, to do najmniejszego rozmiaru są dwa dodatkowe materace, które dokładamy wraz z wydłużaniem łóżka :)

      Usuń
  11. Oooo, sama bym pomieszkała w takim pokoiku :-) Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przytulny pokoik, świetne są te zasłony w słoniki :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szukałam czegoś z żółtymi elementami i ten mi wpadł w oko :)

      Usuń
  13. Moja droga, od razu widać, że nie mieszkasz w bloku:) Przestrzeń do pozazdroszczenia:) Fajnie mają Twoje dzieciaki, bo mają się gdzie wyszaleć. Poza tym zazdroszczę CI, że sama umiesz sobie uszyć te wszystkie piękne rzeczy, ale po tym jak ostatnio napisałaś, że szyjesz od niedawna, uwierzyłam, że i ja się nauczę szyć!:) Tak więc pokoik bardzo przytulny. Podoba mi się też ta szarość na ścianach w połączeniu z mocnymi, kolorowymi akcentami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Cię zaskoczę... bo w sumie to my mieszkamy w bloku, tyle, że dość specyficznym... bo z czerwonej cegły i ze strychem, troszkę żałuję, że to nie kamienica... no ale ;) Kochana, Ty mi nie zazdrość, tylko usiądź do maszyny - ja rok temu nie umiałam uszyć takich narzut na łóżko, dlatego zrobiła to moja mama, a ostatnio uszyłam dzieciom ubrania - także jak się ćwiczy, to są postępy :) Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  14. Chciałabym mieć taki pokoik, ale szkoda, że mam już za dużo lat :(
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło czytać Marto :) Na pocieszenie dodam, że nie Ty jedna masz za dużo tych wiosenek ;)

      Usuń
  15. Ładny pokoik, widać, że tu jest świat dzieci :-) Jak mi się marzy takie ikeowe łóżko... i jedno i drugie..ale chyba za duża jestem ;-)
    Pozdrawiam cieplutko :-)
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :)
      Nie jestem pewna, ale to metalowe łóżko jest po rozciągnięciu ma max 160cm - chyba. A to drugiej jak najbardziej :) Myślę nawet, że to może być dobre rozwiązanie do sypialni, zawsze można rozłożyć :)

      Usuń
  16. Przepiękny pokoik, dzieci mają w nim raj nie z tej ziemi. Dodrze, że mają taką cudowną Mamę, która to wszystko stworzyła od podstaw. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. No świetny jest :-) Kolorowy, pełen zabawek i bardzo przytulny. A prace dzieci są extra, ja też kolekcjonuje każdy rysunek synka. Są urocze :-)
    A mama krawcowa to wielki skarb, zawsze coś wyczaruje spod maszyny. Brawo!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Młody to już poważny przedszkolak, więc ma zapełniona całą grubą teczkę - ale i młoda go w końcu dogoni :)
      Do krawcowej to mi daleko :)

      Usuń
  18. Pięknie - zaskakuje mnie porządek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zdjęcia Kochana, takie rzeczy tylko od święta i do zdjęcia ;)

      Usuń
  19. jak sie sprawuje ta kasa fiskalna bo zastanawiam sie nad zakupem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiliśmy ją w sierpniu i nadal jest w użyciu :) Dzieciaki nadal się chętnie bawią, także myślę, że udany zakup :)

      Usuń