środa, 2 listopada 2016

Minimalistyczna aranżacja jesiennego stołu.

Czas na kolejną dekorację stołu (jak dobrze, że zrobiłam ich aż cztery - przy dwójce dzieci w domu i góry szycia, to najcudowniejsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić). Poprzednią mogliście zobaczyć TU, a dziś totalnie coś innego. Szczerze Wam powiem, że nie do końca jestem do niej przekonana, niby nie jest brzydka, ale taka chłodna i dość minimalistyczna jak na mnie - a ja chyba lubię jak się 'dzieje' ;) Mimo to postanowiłam, że pokażę Wam co przygotowałam, bo jestem ciekawa Waszych opinii - kolejne pozostałe dwie jakie mam w zanadrzu, bardziej przypominają ta pierwszą.



Ciepłe światło i zimne światło.
 


 


 



Skoro aranżacja minimalistyczne, to i zdjęć mało ;) 
Jak to jest u Was? Lubicie minimalizm, czy wolicie jak aranżacje jest na bogato?

W poprzednim poście nominowałam do  Liebster Award kilka miłych duszyczek - jeśli któraś z Was ma ochotę będzie mi bardzo miło :)



Pozdrawiam Was serdecznie


26 komentarzy:

  1. Ja zazwyczaj omijam niebieski w 'ozdobach domowych'. Jakoś nie czuję tego koloru. Podoba mi się ta stylizacja stołu. Ja w zależności od nastroju - raz szaleję i wszystkiego jest dużo, raz - prawie nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w sumie mało niebieskiego - ten wrzos jakoś wpadł mi w ręce i tak pod niego robiłam :) Czyli w zależności od nastroju :)

      Usuń
  2. Też jakoś z niebieskim w dekoracjach mi nie po drodze, ale podoba mi się sam pomysł:) Delikatnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej niebieskości nie mam, tylko turkus ;)

      Usuń
  3. Moja Droga, to totalnie mój klimat i moje kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz :) Ja chyba niekoniecznie się w tym czuję, ale muszę nad minimalizmem popracować, bo coś w nim jest :)

      Usuń
  4. Dla mnie za spokojnie. Wolałabym więcej koloru albo i dekoracji. Mimo wszystko aranżacja stołu mi się podoba. Masz ciekawe pomysły. Czekam kolejne odsłony ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą kolejne, będą :) No właśnie mi tez tu 'czegoś' brakuje :)

      Usuń
  5. Ładnie i elegancko, chociaż Ja te świeczniki postawiłabym bardziej od strony ściany (tutaj to już moja praktyczność się odzywa...hihi!)
    Aranżacja sympatyczna, chociaż Ja na czas jesieni bardziej stawiam na intensywniejsze i cieplejsze kolory.
    Czy lubię minimalizm na stole, czy na bogato?
    Kochana, to zależy od wielkości stołu i okazji. Widzisz, w ostatnim moim poście na temat dyni pokazałam bogato udekorowany stół z ogrodu. Tam mogłam sobie na to pozwolić, bo ten stół jest szeroki i długi, że hooo, hoooo... Smiało może przy nim siąść osiem osób. Dekoracje nie przeszkadzają w biesiadowaniu. W pokoju dziennym mam owalny stół na sześć osób i ten już jest mniejszy. Nie przesadzam na nim z deko na codzień, jak i z ozdobami na czas świąt Bożego Narodzenia. Na ostatnią Wigilę było tak: http://voncologne.blogspot.de/2015/12/tylko-jeszcze-troche.html
    Czyli bogato, ale taca ze świecznikami znikła na czas kolacji, bo gdzie postawiłabym wszelkie półmiski i gary? ;) Powiem szczerze, że często uśmiechnę się, jak oglądam aranżacje w sieci właśnie na ten czas, bo są...? NIEREALISTYCZNE w naszej polskiej tradycji, gdzie stół ma być suto zastawiony jedzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz, mocno udekorowany stół, tylko na wielkiej przestrzeni, albo gdy jemy kolacje we dwoje - i przynosimy gotowe jedzenie z kuchni - jeśli nastawiamy się na biesiadowanie, ciężko - zdecydowanie bardziej sprawdza się u nas dużo jedzenia, mało ozdób ;)

      Usuń
  6. Mnie się podobają takie niebieskie elementy, kojarzą mi się jakoś tak wakacyjnie sama nie wiem dlaczego ? Może kojarzą mi się z wodą? Podoba mi się Twoja minimalistyczna aranżacja, sama takie ostatnio wolę bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, niebieski, woda, plaża, strumyczki górskie ;) Ja nie do końca się w tym czuję, wolę chyba jak dzieje się więcej - ale dobra czasem taka odmiana, choćby dla sprawdzenia :)

      Usuń
    2. Strumyczki górskie ??? Tak...trafiłaś w sedno ♥

      Usuń
  7. Piękna dekoracja.Ja u siebie nie miałam koloru niebieskiego.Dekoracje robię różnie zależy jaki mam pomysł. Jest skromny i bogaty.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli w zależności od nastroju - ja zazwyczaj skupiam się na jedzeniu - ale aktualnie pracuję także nad dekoracją :)

      Usuń
  8. Zdecydowanie bliżej mi do minimalizmu ;) jakoś pewniej się czuję Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a u mnie ta pewność siebie przy minimalizmie poszła w las ;)

      Usuń
  9. Dekoracja rzeczywiście minimalistyczna ale dzięki temu różni się od poprzedniej. Jednym słowem każdy u Ciebie może znaleźć coś dla siebie. Jeżeli chodzi o mnie, wybieram pierwszą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy dekoruje swój stół jak mu odpowiada, czasami wystarczy jakaś dekoracyjna świeca, czy bukiecik kwiatów, a czasami puszczamy wodze naszej fantazji i nie oszczędzamy w dekoracjach,a wtedy na stole "dzieje się" :) U mnie różnie z tym bywa. Podpowiedzią dla mnie są pory roku, pogoda lub nastrój.
    Twoje przybranie jak najbardziej jest piękne w swej prostocie i to mi się w nim podoba.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racaj - pory roku też potrafią wyznaczać nasze widzi-mi-sie ;)

      Usuń