wtorek, 8 listopada 2016

Sukienka dresowa w motyle dla dziewczynki.

Udało mi się, tym razem wyszło równo i o niebo lepiej niż za pierwszym razem. Jestem z siebie (jak zwykle) bardzo zadowolona - spokojnie, od czasu do czasu coś mi nie wychodzi, ale jak nie ma czym się chwalić to siedzę cicho ;)

O co mi właściwie chodzi? Już Wam tłumaczę. Udało mi się uszyć sukienkę z rękawkami, długimi! Zostawiam Was z tutorialem i efektami mojej pracy.

Najpierw wycięłam potrzebne mi elementy, jak?
Rękawy powstały po pocięciu starej koszulki - z tym (rękawami) ciągle mam problem, muszę jeszcze popracować, poćwiczyć i kiedyś będzie cudnie ;) Górę sukienki odrysowałam od bluzki (bluzkę odwróciłam na lewą stronę, schowałam rękawki do środka i podwinęłam, po nie chciałam by góra sukienki była zbyt długa). Dół sukienki - to było najprostsze, wyciąć dwa prostokąty szersze od karczku (góry sukienki).
Dobrze jest pociąć stare ubranie na kawałki i korzystać z tego jako wykroju, szkoda Ci ubrań? Znajdź coś w second handzie.
Miejsca w które wpięłam szpilki przeszyłam na maszynie. Przy drugiej sukience od razu przeszyłam drugi raz ściegiem zygzak.

Następnie zabrałam się za rękawki. odwróciłam je na prawą stronę i włożyłam do bluzeczki (góry sukienki) przykładając do otworu na rękaw. Szpilkując, pamiętajcie by zacząć od szwu pod pachą, a potem resztę.


Mając przyszyte dwa rękawy, czas połączyć górę z dołem.

Bluzeczkę odwracamy na prawą stronę i wkładamy w dół sukienki. Najpierw szpilkami łapiemy przy szwach, a następnie tworząc zaszewki łapiemy resztę. 


Nie wiem czy zwróciliście uwagę na początku, zrobiłam bardzo mały otwór na głowę (taki był zamysł) - więc choćbym nie wiem jak kombinowała, głowy małej dziewczynki nie przecisnę. Dlatego tył sukienki rozcięłam na środku, wzdłuż, kilka centymetrów w dół i wywinęłam tkaninę do na zewnątrz (cały czas sukienkę mam na lewej stronie). Zamocowałam tasiemki i wszystko przeszyłam.
Jeśli chodzi o dekolt - przód, podwinęłam do środka i przeszyłam ściegiem zygzak, zapomniałam zrobić zdjęcia - wybaczcie :)
Uszyłam już kolejną sukienkę i w tamtej na samym początku podłożyłam tkaninę przy dekolcie - moim zdaniem wygodniejszy sposób.
Jak wiecie nie posiadam owerloka, więc na sam koniec zostawiłam sobie obszycie szwów ściegiem zygzak - nie jest konieczne, bo dresówka się nie pruje, ale wygląda zdecydowanie estetyczniej.

Naszywkę - rękodzieło - kupiłam TU. Rękawków nie obszywałam, podwinęłam dwukrotnie i złapałam nitką w dwóch miejscach, by przy ściąganiu się nie odwijały.
 


I moja mała modeleczka.

 


 

Z cyklu - moja mała dziewczynka... auto, dinozaur, wiertarka ;)

 

Chyba czas bym uszyła sukienkę dla siebie... :)
Pozdrawiam serdecznie




38 komentarzy:

  1. CUDNA!!!!Zdolniacha z Ciebie!!!
    Materiał świetny.
    Ps. A córcia to kopia Ciebie:) Mini Arletka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - Materiał koleżanka wybierała na sukienkę dla siebie i swojej córy, a że trochę zostało, to jeszcze uszyłam dla mojej ;)
      hehe niektórzy własnie tak mówią 'mała Arletka" ;) Choć jak byłam mała, to wyglądałam bardziej jak mój syn teraz :)

      Usuń
  2. Śliczna, cudeńko, a jaka metka firmowa rewelacyjna :)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Z tymi metkami to świra mam ;)

      Usuń
  3. Sukienka wyszła prześliczna!! Bardzo podoba mi się ta tkanina ♥ Auto , dinozaur i wiertara hahaha :D Twoja córka wygląda jak mała TY :) Bardzo jesteście podobne do siebie :)Fajna dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tkaninę koleżanka wybierała :) Ale mi też się podoba, taka radosna ;)
      Do kogoś musi być podobna, wypadło na mnie ;) Choć moja siostra i szwagierka uważają, że do nich ;) - każda z osobna rzecz jasna :)

      Usuń
  4. Śliczności , cudowności i sukienka i słodka modelka :) Babo Ty się bierz za szycie do sklepiku :)Czekamy na Naszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Oj TY wiesz, że to nie takie hop-siup :) Ale są marzenia, są plany, jest ciężka praca i może coś z tego wyjdzie :)

      Usuń
  5. Piękna. W przyszłym roku spróbuję własnych sił z maszyną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I koniecznie - ten tutorial to z myślą o Tobie :)

      Usuń
  6. Uszyłaś piękną sukieneczkę dla córeczki. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że to kupna :) wygląda pięknie, aż chcę mieć córeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczna sukienka.Ślicznie córka w niej wygląda.Bardzo ładny materiał. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna sukienusia.. i Córcia.. jakże mi żal czasem, że mam dwóch Chłopców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i dziękuję :) Chłopakom też można fajne rzeczy szyć :) spójrz w zakładkę szycie :)

      Usuń
  10. Ależ Ona ma radość w oczętach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To reakcja na Maszę - ta małą laleczkę :)

      Usuń
  11. Wiosna zawitała do Twojego domu i ożywiła ponurą jesień.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) a patrz tak nie pomyślałam :) Rzeczywiście te motylki bardziej wiosenne - ale że moja młoda ma też taki zestaw jesienny - czapka i komin to i sukienka wyszła ;)

      Usuń
  12. Śliczna sukienka i materiał. Nie wspominając już o modelce:)Rośnie CI konkurencja:):)PS. A ja zaczęłam uczyć się szyć i już mam pierwsze koty za płaty. Uszyłam serduszka!:) Tylko na blogowanie mi zostało mniej czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Moja ślicznotka ;)
      Super! :) Ciesze się, że Cię zachęciłam :) Mam nadzieję, że teraz będziemy się nakręcać wzajemnie na szycie :) Zapomniałam Ci wspomnieć o tym małym mankamencie - szycie wciąga ;)

      Usuń
  13. Zdolniacha z Ciebie! Cudowna sukieneczka! Aż dziw bierze, że nie masz wykrojów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szyje jak moja mama - na zasadzie kombinowania, przez tyle lat na to patrzyłam, że chyba tym przesiąkłam :)

      Usuń
  14. Ciecka w motylki jest ODJAZDOWA!
    Podoba mi się już sam materiał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Coraz ładniejsze te tkaniny robią i potem mam problem przy wyborze, bo wszystkie bym chciała :)

      Usuń
  15. Bardzo wdzięczna sukienka w połączeniu z białymi rajstopkami! Ja też długo szyłam bez overlocka i da się bez niego stworzyć cuda i Ty to właśnie udowodniłaś. Szyj sukienkę dla siebie, bo dobrze Ci to wychodzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci pięknie :) Na wiosnę mam plan uszycia sukienek dla mnie i Młodej - i na pewno się pochwalę :)

      Usuń