Dziś pokażę, do czego jeszcze można wykorzystać tą ozdobę i w tej wersji podoba mi się chyba najbardziej.
Potrzebne Wam będą:
- koc - włóczka
- igła z nitką
- paszport (najlepiej na niego nawijało mi się włóczkę i dzięki jego rozmiarowi uzyskałam idealne chwosty).
Przed przyszyciem układałam kilka razy, by upewnić się, że między jednym a drugim chwostem jest odpowiednia odległość.
Pozdrawiam serdecznie

Widzę intensywny pink! Kocyk prezentuje się radośnie, wiosennie, czyli właśnie tak jak powinno być.... :)
OdpowiedzUsuńLubię mocne kolory :)
UsuńOstatnio gdzieś te chwosty mi chodzą z tyłu głowy... :) Nie ma ich u mnie jeszcze nigdzie w domu, ale coś zaczynam je już lubić :) Piękna metamorfoza kocyka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Jak coś zrobisz koniecznie się pochwal :)
UsuńŚlicznie, bardzo energetycznie :)
OdpowiedzUsuńUściski.
Mega radosny koc! z chwostami wygląda znacznie lepiej i weselej!
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie, a na dodatek jest bardzo milutki :)
Usuńświetna przemiana! Też przy metamorfozie pokoju dzieciaków robiłam chwosty . Odmieniałam koc który miał służyć za narzutę na dziecięce łóżko. Proste i efektowne DIY! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Tak prosto, szybko i z efektem ;)
UsuńSuper odmiana, wygląda to rewelacyjnie. To zapewne również dzięki kolorom, bo szary z mocnym różem idealnie pasuje. No i ta taca z ciasteczkami i kwiatami...wygląda to wszystko apetycznie i bardzo wiosennie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Elu :)
UsuńŚliczny koc! Aż nabrałam ochoty, by sobie taki sprawić:)
OdpowiedzUsuńuściski wiosenne:)
Rób Natalko - sama przyjemność :)
UsuńBardzo przyjemny kocyck, fajne kolory! Pozdrowienia serdeczne!
OdpowiedzUsuńPiękna metamorfoza kocyka na wiosnę! :) Z dodatkiem radosnych kolorów prezentuje się uroczo! ;) A przy okazji dziękuję za poszerzenie mojego słownictwa nie wiedziałam, że te pomponiki tak właśnie się nazywają :D
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :) Maja jeszcze jedną nazwę... kutasiki :D
UsuńNiesamowita przemiana, zwykły kocyk zamienił się w urokliwy, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, taki był zamiar :)
UsuńPięknie wygląda :)
OdpowiedzUsuńNapiszę tak, koc wygląda rewelacyjnie i prezentuje się przepięknie. Ten pomysł z chwostami jest bomba. Sama już myślę, że kiedyś stworzę takie chwosty i gdzieś na pewno je doczepię, bo dużo mam kolorowej włóczki. Bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńRób Justynko, sama przyjemność, a efekt jest bardzo fajny :)
UsuńWyszło wspaniale a pled nabrał iście meksykańskiego czy hiszpańskiego klimatu.
OdpowiedzUsuńŚwietna robota
Pozdrawiam pięknie:)
Dziękuję pięknie :)
UsuńHi i love your blog , you have a news follower from Chile
OdpowiedzUsuńAngélica
Cudeńko w pięknym zestawie kolorów.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńUbolewam, że posty u Ciebie pojawiają się teraz tak rzadko. No ale muszę zrozumieć, że jesteś teraz zapracowaną mamą dwójki dzieciaczków. Też mnie to kiedyś czeka ;) Jak na razie pozostaje mi życzyć Ci dużo czasu dla siebie samej i głównie na relaks! :*
OdpowiedzUsuńPatrycjo zmotywowałaś mnie, mam nadzieję, że ogarnę dziś posta :) Trochę zarobiona jestem nie ukrywam, ale muszę i bloga w końcu zacząć ogarniać, tym bardziej że lubię to miejsce i Was :)
Usuńbardzo dynamicznie :) super ozdoba, sama jednak nie zabieram się za robotę ;)
OdpowiedzUsuńAle super! Mega kolorystyka! Ludzie tak boja się kolorow a one dobrze dobrane tworza cudowny klimat!
OdpowiedzUsuńJa kocham kolory :D zdecydowanie to mi w duszy gra :) Dziękuję :)
UsuńBardzo fajny pomysł na ożywienie prostego koca i to połączenie kolorów :)
OdpowiedzUsuńPięknie rozwesela, lubię takie przedmioty z lekkim przymrużeniem oka, bo fun musi być :-) super
OdpowiedzUsuńEfekt bardzo mi się podoba. I ten kolor :).
OdpowiedzUsuń