Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #DIY. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Metamorfoza przedpokoju.

Nie wiem czy jestem w stanie wyrazić słowami, jak wielką radość i przyjemność sprawiła mi metamorfoza przedpokoju. Jeśli Wam powiem, że za każdym razem jak wchodziłam do mieszkania i widziałam ten hol, miałam ochotę wyjść... a teraz jestem w stanie usiąść tam na ławce i czytać książkę - to może choć trochę oddam to co aktualnie czuję.

czwartek, 17 maja 2018

Warsztaty w Pracowni Czar Vintage.

13 maja miałam przyjemność wziąć udział w warsztatach malowania krzeseł. Całe przedsięwzięcie przygotowała Daria z Pracowni Czar Vintage w Mrągowie. Przesympatyczna dziewczyna, która wkłada całe swoje serce w pracownie i przygotowywanie mebli oraz dodatków dla swoich klientów. Dodatkowo prowadzi warsztaty dla dorosłych i dzieci. Jeśli będziecie mieli możliwość koniecznie tam zajrzyjcie - naprawdę warto. Cuda i cudeńka!
Zdjęcie użytkownika CZAR VINTAGE.

poniedziałek, 7 maja 2018

Pojemnik na klocki.

Dziś chcę się pochwalić pewnym pomysłem, który chodził za mną bardzo długo. Nie mogłam go jednak zrealizować tak szybko jak chciałam, ponieważ musiałam poczekać, aż zawartość opakowania się skończy... Czekałam, czekałam i udało się, data ważności minęła i dostałam co chciałam.

niedziela, 29 kwietnia 2018

Miarka dla dzieci.

Jeden wpis na miesiąc to słaby wynik, więc muszę się bardziej przyłożyć do pracy - myślę, że od maja będzie szło mi zdecydowanie sprawnie.
Na szczęście nie przyszłam dziś z pustymi rękoma... :)
Chciałam Wam pokazać szybkie DIY - miarkę do pokoju dziecięcego.

środa, 7 marca 2018

Metamorfoza sypialni.

Za metamorfozę sypialni zabrałam się już w tamtym roku, ale dorzucenie kilku dodatków w innym soczystym kolorze, to jednak nie to czego szukałam. Nie da się ukryć, że samymi dodatkami nie da się zrobić metamorfozy z efektem WOW, a przynajmniej ja (jeszcze) nie potrafię.
Dlatego po kilku tygodniach, w których prześladowała mnie głęboka, ciemna zieleń zdecydowałam się na przemalowanie jednej ściany i komina. Nie bałam się samego koloru, ponieważ reszta ścian jest biała, sypialnia dzięki temu jest dość jasna i zdecydowanie nie przytłacza, ale jakieś wątpliwości przez chwilę były ;)
Zapraszam do mojej sypialni po metamorfozie!

piątek, 2 marca 2018

Ramki DIY.

Kilka miesięcy temu zamówiłam u Sybilli z Domku za lasem dwa rysunki dla moich dzieciaków. Wiedziałam, że będą piękne, ale jak je zobaczyłam na żywo, to byłam zachwycona. Piękne, staranne i przeurocze! Moim maluchom od razu wpadły w oko. Pozostała tylko kwestia ramek. Długo nie mogłam znaleźć odpowiednich... Albo za małe, albo ramy udające drewno... zawsze coś mi nie pasowało.
W końcu znalazłam drewniane ramki odpowiedniej wielkości, ale... jak na gapę przystało, dopiero w domu zorientowałam się, że ramki nie mają szyb... 

piątek, 23 lutego 2018

Metamorfoza swetrów.

Muszę przyznać, że ostatnio mam małą wenę - jeśli chodzi o robienie kolejnych, "nowych" rzeczy, gorzej z odpowiednim światłem i dobrymi zdjęciami oraz wpisami ;)
Powoli, małymi kroczkami mam nadzieję, że uda mi się z Wami podzielić wszystkim co do tej pory zrobiłam, albo co w najbliższym czasie mam zamiar skończyć.

piątek, 9 lutego 2018

Lampka z drewnianego auta.

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad kupnem lampki do pokoju dzieciaków. Zazwyczaj klocki układają na parapecie, bo jest szeroki i na jasnym jednolitym tle dobrze widać każdy pojedynczy element. Jednak kiedy tak stoją twarzą do okna, zasłaniają swoim ciałem główne oświetlenie, dlatego pomyślałam, że dobrze byłoby postawić lampkę na parapecie, tylko nie mogłam znaleźć odpowiedniej...

niedziela, 14 stycznia 2018

Metamorfoza szafy.

Nie do końca jestem z siebie zadowolona, ponieważ nie udało mi się zrealizować trzech z siedmiu postanowień, które wymyśliłam sobie rok temu TU. Nie pomalowałam komódki z PRLu - najpierw nie bardzo wiedziałam gdzie mogę zabawić się opalarką by pozbyć się starego lakieru, potem okazało się, że mogę to zrobić mniej drastycznie, ale nie byłam pewna koloru na jaki chcę ją przemalować, i tak zawsze coś ;) Mam nadzieję, że w tym roku się za nią zabiorę na poważnie, a rezultatem na pewno się z Wami podzielę.

sobota, 23 grudnia 2017

Przed-świąteczne migawki.

Do tego postu zbierałam się już kilka dni, ale ciągle brakowało mi zdjęć i czasu ;) Jeszcze nie wszystko zdążyłam zrobić, ale podzielę się z Wami tym co powstało do tej pory, zapraszam Was na przed-świąteczne migawki z mojego domu.

czwartek, 30 listopada 2017

Kalendarz adwentowy.

Troszkę późno wrzucam ten post, ale jak to w życiu bywa, ciągle 'coś' ;) Przez jakiś czas oglądałam kalendarze adwentowe w poszukiwaniu inspiracji, ale w każdym coś mi nie pasowało, ciągle to nie było to, na co w tym roku miałam ochotę, aż w końcu mnie olśniło, że jak publicznie pokażę półkę, która stoi od kilku miesięcy i czeka na szlifowanie, a potem bejcowanie, to jest szansa, że się zawstydzę i w końcu nią zajmę. Teraz tylko pomysłowo ją zapełnić i tym samym zrobić kalendarz dla dzieciaków. 

niedziela, 29 października 2017

Tablica do kuchni.

Moim najlepszym dostawcą "gratów" jest Szwagierka i Szwagier :) To oni najczęściej zaopatrują mnie w skarby do odpicowania, które chętnie przygarniam. Jakiś czas temu dostałam od nich coś a'la okiennicę, która wciąż czeka na przeróbkę, a przy okazji zabrałam jeszcze front od szafeczki kuchennej... Wzięłam, ale nie do końca byłam pewna co mogę z tym zrobić... Natchnienie przyszło, po przemalowaniu lodówki... pomyślałam, że skoro nie dorobiłam się jeszcze półki na filiżanki i talerzyki, to sobie sprawię coś w zastępstwie.

wtorek, 3 października 2017

Metamorfoza lodówki.

Od kilku dobrych miesięcy myślałam o tym, żeby pomalować lodówkę, ale nie mogłam do mojego pomysłu przekonać Męża. Pewnego dnia, przypadkiem, podczas zakupów nareszcie się udało, ba nawet nie musiałam się specjalnie wysilać ;)

piątek, 1 września 2017

Letni balkon i huśtawka.

Kilka tygodni temu pojawiła się ONA. Duża, pleciona, beżowa i nieziemsko wygodna. Każdy kto zostanie otoczony jej "ramionami" momentalnie się rozpływa i nie chce się z nią rozstawać. Mogłabym o niej pisać długo, a jeszcze dłużej przesiadywać na niej. Ona, czyli huśtawka, to jeden z moich najlepszych pomysłów - tak przynajmniej twierdzi Mężu - i niegrzecznie z mojej strony byłoby się z nim nie zgodzić ;)

czwartek, 24 sierpnia 2017

Metamorfoza szuflady.

Chyba nigdy nie miałam specjalnego polotu do pisania. Co prawda nie przychodzi mi to z ogromnym trudem, ale z łatwością też nie. Zdarza mi się, że mam już przygotowane zdjęcia i czekam na 'natchnienie', które nie przychodzi albo omija mnie szerokim łukiem. Zapewne mogłabym tak czekać w nieskończoność, ale chęć pochwalenia się czymś co ostatnio zmalowałam jest silniejsza ode mnie i braku natchnienia, że jednak postaram się coś skrobnąć, a potem zaatakuję Was zdjęciami ;)

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

40 Jarmark Folkloru.

O Międzynarodowym Jarmarku Folkloru w Węgorzewie pisałam TU. Co roku o tej samej porze przebieram nóżkami nie mogąc doczekać się kiedy wsiądziemy w samochód i pojedziemy na węgorzewski jarmark, by czerpać go wszystkimi zmysłami - inaczej się po prostu nie da.

niedziela, 30 lipca 2017

Piniata na urodziny.

Przed każdymi urodzinami moich dzieciaków powtarzam sobie w głowie, że czas spróbować zrobić piniatę, ale niestety na myśleniu się kończy. W tym roku nastąpił przełom, a to tylko dlatego, że moja córa ponownie zażyczyła sobie urodzin z Myszką Minnie w roli głównej. Ten temat przerabiałyśmy w poprzednim roku TU, więc wiedziałam, że nie zaskoczę dzieciaków ozdobami i tortem... Postanowiłam przygotować piniatę, by najmłodszym umilić zabawę.

niedziela, 9 lipca 2017

Pólka na książki.

Część z Was zapewne nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielkim pustkę w życiu człowieka może spowodować brak parapetu w salonie... Pominę fakt, że brakuje mi okna, ale wybicie go, to nieco grubsza sprawa, więc zamiast parapetu postanowiłam sprawić sobie chociaż półkę. Spokojnie, posiadam okno, ale tylko balkonowe, stąd te moje braki ;)

środa, 5 lipca 2017

Podnóżek do obicia.

Tak, wiem 'chwilę' mnie tu nie było ;) 
Spokojnie, wszystko pod kontrolą, po prostu moje ostatnie projekty, wymagają pomocy osób trzecich, ładnej pogody albo silnej motywacji, dlatego wszystko przeciąga się w czasie. Jednak pomyślałam, że dam Wam znać, że żyję i mam się dobrze - nadal dopieszczam mój balkon i mam nadzieję, że niebawem będzie zrobiony na tip-top ;)
W międzyczasie uszyłam kilka rzeczy i bawiłam się w tapicera, bo zaopatrzyłam się w nową zabawkę - taker.
Na pierwszy ogień poszedł taboret - podnóżek.

sobota, 10 czerwca 2017

Flower box.

Nie wiem czy potrafię zrobić ładny bukiet, bo nigdy specjalnie nie próbowała. Jednak przy okazji Dnia Matki, pomyślałam, że zrobię coś na wzór flower box. Ze względu na fakt, że nie znalazłam nigdzie w sklepie odpowiedniego pudełka, pomyślałam, że wykorzystam osłonkę na doniczkę.