Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #minky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #minky. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 stycznia 2017

Zestaw dla noworodka.

Chciałam, aby pierwszy post w tym roku, był z efektem WOW... niestety moje samopoczucie, wewnętrzne rozdygotanie i całe to zamieszanie, które działo się prawie od połowy do końca grudnia sprawiło, że zrobiłam się jakaś rozkojarzona i nieogarnięta...
Powoli zaczynam wracać do żywych, ale to powoli ;)

poniedziałek, 21 marca 2016

Kocyki minky i o cudnym polarze słów kilka

W ostatnim tygodniu uszyłam trzy kocyki dla dzieci, minky + bawełna. Do dwóch dodatkiem była poducha (wkład watolina - 3cm grubości).



Zestaw bawełna w sowy na niebieskim tle + pomarańczowy minky przeznaczony jest do wózka lub kołyski, wymiary: kocyk 80x50cm, poduszka 30x30cm



Kocyk, bawełna w autka i niebieski minky - wymiary 75x100cm



Zestaw poducha i koc, bawełna w różowe sowy + minky - wymiary koc 75x100cm poducha 30x30cm



Kto miał styczność z tkaniną minky wie, że jest tak milutka w dotyku, że każde dziecko chętnie się tuli do wszystkich rzeczy uszytych z tych tkanin. 
Materiał ten ma jedną wadę - ciężko się szyje, ponieważ się rozciąga. Na szczęście jest kilka sposobów, by sobie z tym poradzić:
- przy użyciu szpilek należy gęsto spiąć ze sobą tkaniny, które chcemy zszyć (co 2-3cm) 
- warto spiąć szpilkami wszystkie boki, zostawiając tylko dziurę na wywrócenie koca na prawą stronę
- szyjąc na maszynie
* minky zawsze układamy od spodu
*najpierw zszywamy tkaninę pionowo - wzdłuż paseczków, które znajdują się na lewej stronie polaru (w moim przypadku były to boki).

Do moich uszytek wybieram najlepszy dostępny w dobrej cenie - czyli taki, który ma 350g na m2 :) 


sobota, 30 stycznia 2016

Skąd się wziął cudak



Pierwszy cudak powstał przypadkiem. Będąc u siostry, przeglądałam ubranka dziecięce, by zabrać coś dla mojego syna. Między ciuchami była marynarka w drobną, czarno-białą krateczkę. Zdziwiona niezbyt ładnym ubrankiem zaśmiałam się, że w życiu czegoś takiego nie ubrałabym Młodemu... ale marynarkę biorę, bo chyba mam na nią pomysł. I tak po kilku cięciach, odkopaniu igły i nitki do życia powołałam cudaka.


Skąd nazwa przytulanki? Miśkiem tego nazwać nie można ... przytulanka? owszem, ale słowo zbyt trudne do powtórzenia przez dziecko i tak od słowa do słowa cudak został cudakiem. Z marynarki udało się uszyć jeszcze dwa stwory. Jeden do dziś nie ma imienia, ale dom znalazł u mojego chrześniaka, a drugi skromnie zwany Lolą został przyjacielem małej dziewczynki.
Po pewnym czasie dostałam od mamy kawałek delikatnego polaru, z którego uszyłam kolejne przytulanki. Najsłynniejsza z nich ma na imię Czesia (pierwsza od lewej).



Pierwsze cudaki z polaru minky powstały na zamówienie znajomego, który szukał prezentu pod choinkę dla dzieciaków z rodziny. Do połowy lipca 2015 roku wszystkie cudaki szyłam w ręku dbając o każdy szczegół, dopiero w połowie poprzedniego roku na pomoc przyszła mi maszyna - dzięki niej szycie szło szybciej, a cudaki nie straciły na jakości.