U mnie kwiatów już raczej nie ma, tylko kilka wrzosów i zasuszony wrzosiec, a mimo to ostatnia aranżacja balkonu, w tym roku podoba mi się, chyba, najbardziej... Mimo, że już nie da się siedzieć na balkonie, no chyba, że owinęłabym się kilkoma grubymi kocami i piła ciepłą herbatę jedną za drugą ;)
Za to siedzę w cieplutkim salonie, piszę do Was i od czasu do czasu mogę zerkać na mój jesienny balkon i cieszyć się tą uroczą aranżacją ;)