Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #sypialnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #sypialnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 marca 2018

Metamorfoza sypialni.

Za metamorfozę sypialni zabrałam się już w tamtym roku, ale dorzucenie kilku dodatków w innym soczystym kolorze, to jednak nie to czego szukałam. Nie da się ukryć, że samymi dodatkami nie da się zrobić metamorfozy z efektem WOW, a przynajmniej ja (jeszcze) nie potrafię.
Dlatego po kilku tygodniach, w których prześladowała mnie głęboka, ciemna zieleń zdecydowałam się na przemalowanie jednej ściany i komina. Nie bałam się samego koloru, ponieważ reszta ścian jest biała, sypialnia dzięki temu jest dość jasna i zdecydowanie nie przytłacza, ale jakieś wątpliwości przez chwilę były ;)
Zapraszam do mojej sypialni po metamorfozie!

poniedziałek, 25 września 2017

Metamorfoza szyfoniery.

Jestem sentymentalna, przywiązuję się do ludzi, miejsc i rzeczy - zazwyczaj zajmuje mi to chwilę czasu, niekiedy nawet dłuższą. Jeśli jednak nie ma chemii to daje spokój, nic na siłę ;)
Mebel, do którego mam spory sentyment dostałam od rodziców, znają go prawie wszyscy moi starzy znajomi, choć mogą nie zdawać sobie z tego sprawy, ale jeśli choć raz gościli na mojej domówce, to na pewno go widzieli, bo stał w kuchni, a jak wiadomo, tam się kończą najlepsze imprezy ;)

czwartek, 24 sierpnia 2017

Metamorfoza szuflady.

Chyba nigdy nie miałam specjalnego polotu do pisania. Co prawda nie przychodzi mi to z ogromnym trudem, ale z łatwością też nie. Zdarza mi się, że mam już przygotowane zdjęcia i czekam na 'natchnienie', które nie przychodzi albo omija mnie szerokim łukiem. Zapewne mogłabym tak czekać w nieskończoność, ale chęć pochwalenia się czymś co ostatnio zmalowałam jest silniejsza ode mnie i braku natchnienia, że jednak postaram się coś skrobnąć, a potem zaatakuję Was zdjęciami ;)

środa, 5 lipca 2017

Podnóżek do obicia.

Tak, wiem 'chwilę' mnie tu nie było ;) 
Spokojnie, wszystko pod kontrolą, po prostu moje ostatnie projekty, wymagają pomocy osób trzecich, ładnej pogody albo silnej motywacji, dlatego wszystko przeciąga się w czasie. Jednak pomyślałam, że dam Wam znać, że żyję i mam się dobrze - nadal dopieszczam mój balkon i mam nadzieję, że niebawem będzie zrobiony na tip-top ;)
W międzyczasie uszyłam kilka rzeczy i bawiłam się w tapicera, bo zaopatrzyłam się w nową zabawkę - taker.
Na pierwszy ogień poszedł taboret - podnóżek.

niedziela, 5 marca 2017

Koc z chwostami.

O chwostach już Wam wspominałam TU, a przy okazji pokazałam jak je wykonać. Pisałam też o tym, że nie do końca jestem do nich przekonana... ;)
Dziś pokażę, do czego jeszcze można wykorzystać tą ozdobę i w tej wersji podoba mi się chyba najbardziej.

poniedziałek, 16 maja 2016

Metamorfoza sypialni.

Na początku 2015 roku, po przeprowadzce zabraliśmy się za odświeżenie sypialni - wcześniej panował w niej róż. Przeglądaliśmy katalogi z farbami i nie mogliśmy się zdecydować. W końcu ustaliliśmy dwa kolory i kupiliśmy wybrane farby. Po pomalowaniu ścian byłam lekko przerażona, ale co tam... przecież zawsze można przemalować ;) Po roku czasu, korzystając z białej farby zalegającej w piwnicy zaczęliśmy malowanie. Miało być szybko i tanio, a wyszło jak zwykle... po położeniu pierwszej warstwy ściana zaczęła odchodzić, a potem to już się posypało. Telefon do fachowców i tak szybka metamorfoza przeciągnęła się o tydzień. Jednak teraz kiedy leżę na łóżku i patrzę na moją 'nową' sypialnię to widzę, że było wart!

Po tej przygodzie pomyślałam, że na razie dam sobie spokój z malowaniem, chociaż w głowie wciąż pełno pomysłów, dlatego nic nie obiecuję ;)

Zapraszam Was do mojej wiosennej sypialni ;)











 






Na koniec zmiany przed i po.
Pierwsze zdjęcie, przed metamorfozą celowo bez sztucznego światła, byście mieli lepsze porównanie - fotki starałam się wykonać o podobnej porze dnia. 
 

Tu zdjęcie przy górnym oświetleniu.
 

 

I jeszcze na koniec dla przypomnienia - TU wspominałam o zasłonka, które uszyłam, a TU o kloszu, który zrobiłam sama :)


poniedziałek, 8 lutego 2016

Nowe zasłonki do sypialni

Dziś szybko i 'na kolanie' ;)


Sypialnia przechodzi metamorfozę, jak tylko skończę na pewno podzielę się z Wami zmianami jakie zaszły, a tymczasem mała zapowiedź. 


Wcześniej w oknie sypialni wisiała firanka, która powędrowała do prania i szybko stamtąd nie wróci. Jej miejsce zajęła wdzięczna zasłonka, którą udało mi się uszyć w niedzielne popołudnie. Wzór nieco zabawny, ale dzięki temu idealnie wpasował się do sypialni.