Moim najlepszym dostawcą "gratów" jest Szwagierka i Szwagier :) To oni najczęściej zaopatrują mnie w skarby do odpicowania, które chętnie przygarniam. Jakiś czas temu dostałam od nich coś a'la okiennicę, która wciąż czeka na przeróbkę, a przy okazji zabrałam jeszcze front od szafeczki kuchennej... Wzięłam, ale nie do końca byłam pewna co mogę z tym zrobić... Natchnienie przyszło, po przemalowaniu lodówki... pomyślałam, że skoro nie dorobiłam się jeszcze półki na filiżanki i talerzyki, to sobie sprawię coś w zastępstwie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #kuchnia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 października 2017
wtorek, 3 października 2017
Metamorfoza lodówki.
Od kilku dobrych miesięcy myślałam o tym, żeby pomalować lodówkę, ale nie mogłam do mojego pomysłu przekonać Męża. Pewnego dnia, przypadkiem, podczas zakupów nareszcie się udało, ba nawet nie musiałam się specjalnie wysilać ;)
czwartek, 17 listopada 2016
Gościnnie w stylizowanej kuchni.
Jak Wam minął długi weekend? bo mi pracowicie, przy maszynie... ale nie narzekam, dzięki temu pewnej przesympatycznej parze udało się dopiąć kuchnię na ostatni guzik - choć nie wykluczam, że jeszcze pojawią się tam jakieś nowe elementy dekoracyjne. Poza tym w ramach siedzenia przy maszynie spędziliśmy kilka dni na mazurskiej wsi... dwa wieczory w miłym towarzystwie, mieliśmy opiekę nad dzieciakami i przy okazji przedwczesnego świętowania naszej dziesiątej rocznicy bycia razem udaliśmy się do kina - także cały długi weekend to czysta przyjemność.
wtorek, 23 sierpnia 2016
Drożdżówki z serem i żurawiną.
W weekend przygotowałam drożdżówki. Zaraz po włożeniu ich do piekarnika podzieliłam się tą informacją na FB i dostałam w tej sprawie kilka zapytań o przepis i przygotowanie, więc podzielę się z Wami jednym i drugim. Tylko bułeczkami nie poczęstuję, bo wszystkie wyszły i nie została ani jedna ;)
Przepis pochodzi z książki, która jest dołączona przy zakupie robota Thermomix - jednak na swoje potrzeby delikatnie zmieniłam proporcje.
Składniki na ciasto:
35g drożdży
60g cukru
125ml mleka
300g mąki
1 żółtko
2,5 łyżki oleju
0,5 łyżeczki soli
Składniki na masę:
250g sera białego (twarogu)
1 żółtko
4 łyżki cukru
kilka kropel aromatu do ciasta
Dodatki:
żurawina
jajko - do posmarowania drożdżówek
Cukier i drożdże rozpuścić w gorącym mleku, następnie wsypać mąkę, dodać żółtko, 2,5 łyżeczki oleju i pół łyżeczki soli - wszystko wymieszać, najlepiej za pomocą mieszadeł hakowych. Ciasto będzie gotowe, gdy będzie miało jednolitą masę.
Twaróg połączyć z żółtkiem, cukrem oraz aromatem i zmiksować - dość delikatnie, by nie powstała zbyt luźna masa.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180'C 25-30 minut.
Co zrobić z ciastem i masą? Obejrzyj zdjęcia, a wszystko stanie się jasne.
Przepis na Thermomix:
Drożdże, cukier i mleko wymieszać - 40s, temp. Varoma, obr.2. Dodać mąkę, żółtko, olej oraz sól, wyrabiać 3min. obr poz. Interwał.
Wszystkie składniki na masę serową wymieszać 30s, obr 3 (zwiększyć do 4 na ostatnie 5 sekund).
Piec w piekarniku nagrzanym do 180'C 25-30 minut.
Ciasto rozwałkować jak na zdjęciu poniżej.
P.S. Białka, które mi zostały zamrażam, a po kolejnej porcji drożdżówek robię tort bezowy :)
Zapraszam Was również na mój profil facebook'owy :)
Składniki na ciasto:
35g drożdży
60g cukru
125ml mleka
300g mąki
1 żółtko
2,5 łyżki oleju
0,5 łyżeczki soli
Składniki na masę:
250g sera białego (twarogu)
1 żółtko
4 łyżki cukru
kilka kropel aromatu do ciasta
Dodatki:
żurawina
jajko - do posmarowania drożdżówek
Cukier i drożdże rozpuścić w gorącym mleku, następnie wsypać mąkę, dodać żółtko, 2,5 łyżeczki oleju i pół łyżeczki soli - wszystko wymieszać, najlepiej za pomocą mieszadeł hakowych. Ciasto będzie gotowe, gdy będzie miało jednolitą masę.
Twaróg połączyć z żółtkiem, cukrem oraz aromatem i zmiksować - dość delikatnie, by nie powstała zbyt luźna masa.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180'C 25-30 minut.
Co zrobić z ciastem i masą? Obejrzyj zdjęcia, a wszystko stanie się jasne.
Przepis na Thermomix:
Drożdże, cukier i mleko wymieszać - 40s, temp. Varoma, obr.2. Dodać mąkę, żółtko, olej oraz sól, wyrabiać 3min. obr poz. Interwał.
Wszystkie składniki na masę serową wymieszać 30s, obr 3 (zwiększyć do 4 na ostatnie 5 sekund).
Piec w piekarniku nagrzanym do 180'C 25-30 minut.
Ciasto rozwałkować jak na zdjęciu poniżej.
Posmarować masą serową.
Posypać żurawiną.
I zwijać jak struclę.
Pokroić w kilkucentymetrowe kawałki.
Przełożyć na blachę i uformować drożdżówki.
Posmarować roztrzepanym jajkiem.
Resztę zdjęć oglądacie na własną odpowiedzialność, za ewentualny ślinotok nie odpowiadam ;)
P.S. Białka, które mi zostały zamrażam, a po kolejnej porcji drożdżówek robię tort bezowy :)
Zapraszam Was również na mój profil facebook'owy :)
Pozdrawiam serdecznie i smacznego!
piątek, 22 lipca 2016
Ciasto wielofunkcyjne.
Już dziś czeka mnie przygotowanie tortu na sobotnią imprezę mojej Laury. Dlatego pomyślałam, że podzielę się z Wami moim przepisem, z którego przygotowuję ciasto wielofunkcyjne. Tak, dobrze czytacie wielofunkcyjne :) Jest to ciasto, które zawsze mi wychodzi, które zawsze wszystkim smakuje i można je przygotować naprawdę na wiele sposobów, co postaram się Wam udowodnić poniżej. Wystarczy, polać je czekoladą, przełożyć kremem, dodać barwnik. Moja ulubiona opcja, to przekroić je na pół, w poprzek - tak by powstały dwa placki. Na jeden nakładam krem i owoce, a na drugi kładę owoce i zalewam galaretką (najlepiej robić to w tortownicy i poczekać aż galaretka będzie bliska stężeniu, tak by nie wsiąkła w ciasto) - i takim sposobem mam dwa ciasta ;)
Tak ciasto wygląda w wersji podstawowej i nawet w tak skromnym, wydaniu jest przepyszne.
Tak ciasto wygląda w wersji podstawowej i nawet w tak skromnym, wydaniu jest przepyszne.
Najpierw jednak przepis.
Składniki:
200g margaryny
1 szklanka mąki pszennej (170g)
1 szklanka cukru (270g)
4 jaja
2 łyżki kakao (w zależności jaki kolor ciasta chcecie)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego
Zaczynam od margaryny, którą rozpuszczam w garnku i odkładam do przestygnięcia. Białka oddzielam od żółtek i pierwsze z nich ubijam na sztywną pianę i odstawiam na bok. Następnie do żółtek dodaję cukier i cukier waniliowy i ubijam, dodaję przestygniętą, rozpuszczoną margarynę, później przesiewam mąkę i proszek do pieczenia, a także kakao. Na koniec dodaję ubite białka i wszystko delikatnie łączę.
Ciasto piec w piekarniku nagrzanym góra dół, w 180'C ok. 40 minut.
Thermomix:
Nie będzie prosto ;) Margarynę rozpuszczam w rondlu (można w thermomx'ie, ale polecałabym robić to dopiero po ubiciu białek, żeby nie myć co chwilę sprzętu). W naczyniu TM ubijam białka przy pomocy motylka - obr. 4, 2 min. Przekładam do innego naczynia. Wrzucam żółtka, szklankę cukru, cukier waniliowy - obr 2-3, 1 min. Następnie dodaję rozpuszczoną i wystudzoną margarynę - obr. 2, 30 s. Później mąkę i proszek do pieczenia (tu też przesiewam) - obr. 2-3, 2 min. Na koniec dodaję białka - i tu mieszam już tylko za pomocą kopystki.
Czas na zdjęcia ciast, które zrobiłam z powyższego przepisu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









