niedziela, 29 października 2017

Tablica do kuchni.

Moim najlepszym dostawcą "gratów" jest Szwagierka i Szwagier :) To oni najczęściej zaopatrują mnie w skarby do odpicowania, które chętnie przygarniam. Jakiś czas temu dostałam od nich coś a'la okiennicę, która wciąż czeka na przeróbkę, a przy okazji zabrałam jeszcze front od szafeczki kuchennej... Wzięłam, ale nie do końca byłam pewna co mogę z tym zrobić... Natchnienie przyszło, po przemalowaniu lodówki... pomyślałam, że skoro nie dorobiłam się jeszcze półki na filiżanki i talerzyki, to sobie sprawię coś w zastępstwie.



Stan wyjściowy:

Po szlifowaniu - najprzyjemniejszą robotę wykonał za mnie Mężu, tak mu się moja szlifierka spodobała:

Malowanie obramowania farbą kredową:

Malowanie środka farbą tablicową:

Wykonanie otworów i mocowanie haczyków, tu też pozwoliłam wykazać się Mężowi ;)

Na koniec mocowanie do ściany za pomocą rzepów montażowych:


Przy okazji otwarcia puszki z czarną farbą, zrealizowałam kolejny punkt z listy zadań do wykonania na ten rok TU - odświeżyłam stary taboret. Z kolei metamorfozę lodówki, możecie obejrzeć TU.




Pozdrawiam serdecznie




27 komentarzy:

  1. Najbardziej podoba mi się tekst "mam ochotę na schabowego"😊

    OdpowiedzUsuń
  2. I wygląda super!
    Rozumiem, że ten ostatni napis dotyczy męża;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł! Tablica i wieszaczki na kubki w jednym. A do tego możliwość wpisywania zabawnych tekstów, które umilają każdy dzień :) Taboret też fajnie wygląda, teraz dostał pazura i jest bardzo trendy:) Arletko, piszesz o rzepach mocujących, ciekawi mnie jak wytrzymują ciężar. W pracy wieszaliśmy różne rzeczy na ścianach i po paru dniach spadały. Jestem ciekawa jak to będzie u Ciebie. Jak wytrzymają to napisz z jakiej firmy te rzepy i gdzie kupiłaś. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, ja używam rzepów commanda :) u mnie się sprawdzają, całą galerię w sypialni tak mocowałam i trzyma się już ponad rok, grunt to dostosować się do wagi :)

      Usuń
  4. Wow. Świetna metamorfoza frontu. Po efekcie końcowym w ogóle nie widać, że to front :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, bardzo ciekawe DIY :) I faktycznie te rzepy tak dobrze trzymają? Jakoś nie mogę się przekonać do nich :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że jeśli trzymasz się wagi, to tak, trzymają się, cała moja galeria w sypialni, jest na rzepach i trzyma się ściany ponad rok :)

      Usuń
  6. Świetny pomysł! Bardzo mi się podoba. Efekt końcowy piorunujący:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię taki tablice w kuchni :)
    Twoje DIY jest imponujące.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale super pomysł i jeszcze lepsze wykonanie :) chętnie widziałabym podobną u siebie, ale chyba nie mam miejsca...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i u mnie z tym miejscem coraz słabiej ;)

      Usuń
  9. Nie powiem pomysł super i ten tekst Zjem Cię na deser :D :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Super. Coś w moim stylu.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czyli u Ciebie też by się wpasowało? :)

      Usuń
  11. Świetny pomysł, super wykonanie, a kolor tablicy rewelacyjny.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany. Ja nie zobaczyłabym w tej desce potencjału, brawo że Ty to zrobiłaś. Wyszło super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra dobra, pomalowałabyś na czarno i przykleiła pepitkę z opcją przyczepiania magnesów ;)

      Usuń
  13. Podkradam pomysł na tą tablicę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne. Szukałam takich inspiracji :) Bardzo ciekawe rozwiązanie. Ja ostatnio pracuję nad tablicą korkoweą do kuchni. Ale taka kredowa tez mi sie bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń