Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #dom. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 marca 2018

Metamorfoza sypialni.

Za metamorfozę sypialni zabrałam się już w tamtym roku, ale dorzucenie kilku dodatków w innym soczystym kolorze, to jednak nie to czego szukałam. Nie da się ukryć, że samymi dodatkami nie da się zrobić metamorfozy z efektem WOW, a przynajmniej ja (jeszcze) nie potrafię.
Dlatego po kilku tygodniach, w których prześladowała mnie głęboka, ciemna zieleń zdecydowałam się na przemalowanie jednej ściany i komina. Nie bałam się samego koloru, ponieważ reszta ścian jest biała, sypialnia dzięki temu jest dość jasna i zdecydowanie nie przytłacza, ale jakieś wątpliwości przez chwilę były ;)
Zapraszam do mojej sypialni po metamorfozie!

poniedziałek, 26 września 2016

Stół do jadalni.

Nareszcie mam porządny stół w kąciku jadalnianym, a dodatkowo taki jaki chciałam. Wymarzyłam sobie stary drewniany stół, taki mały i zgrabny na cztery osoby, ale po rozłożeniu całkiem spory. Będąc u Babci zrobiłam kilka zdjęć jej stołu, by mieć ewentualny wzór dla stolarza, a potem pomyślałam, że przecież mogę takiego poszukać na olx'ie, co też zrobiłam. Znalazłam stół w całkiem przystępnej cenie 400zł - jednak ciągle było mi nie po drodze, aby go kupić. Po roku czasu, miała już odpowiednie auto, w które mogłam zapakować mebel, więc ponownie przeszukałam zasoby internetowe i znalazłam mój stół, który wypatrzyłam rok wcześniej - ale uwaga! Za jedyne 159zł - nic tylko brać. Chwilę mi to jednak zajęło, bo ciągle coś... 

środa, 17 sierpnia 2016

Metamorfoza regału Trofast.

Kupując meble do pokoju dzieci kierowałam się tym, żeby były trwałe, praktyczne i podatne na zmiany - dlatego pierwsze i ostatnie co mi wpadło w ręce był katalog Ikea. Tam zaznaczyłam wszystko czego potrzebuję, złożyłam zamówienie u miłego pana i czekałam na dostarczenie mebli, a potem na natchnienie męża by je skręcił ;)
Tak do naszego domu, trafił regał z serii Trofast do przechowywania zabawek. Cały biały, włącznie z szufladami - ostatnio w Ikei zauważyłam żółte szuflady z tej serii i tak się zastanawiałam jak to możliwe, że ja ich wcześniej nie widziałam? Trudno - pomyślałam - nie kupię ich, bo co zrobię ze starymi? Z resztą mają trochę ponad rok, więc nie są aż takie stare... 
Pomysł na metamorfozę przyszedł gdy poszłam do sklepu budowlanego i w oczy rzucił mi się żółty barwnik, bez wahania sięgnęłam po niego i wrzuciłam do koszyka. 
Następnie, już w domu, rozejrzałam się po dziecięcym pokoju i zastanawiałam się, co by to przemalować... miałam chęć zmienić wszystko, albo chociaż jeden z wybranych mebli pomalować w całości, ale w końcu zrezygnowałam i stwierdziłam, że zrobię regałowi malutką metamorfozę. 


Elementy, których nie chciałam pobrudzić farbą, zabezpieczyłam taśma malarską, następnie wałkiem nałożyłam jedną warstwę farby, a po wyschnięciu kolejną, na wybranych plastikowych szufladach przy pomocy szablonu zrobiłam gwiazdki. 




A tak regał wyglądał przed:

poniedziałek, 16 maja 2016

Metamorfoza sypialni.

Na początku 2015 roku, po przeprowadzce zabraliśmy się za odświeżenie sypialni - wcześniej panował w niej róż. Przeglądaliśmy katalogi z farbami i nie mogliśmy się zdecydować. W końcu ustaliliśmy dwa kolory i kupiliśmy wybrane farby. Po pomalowaniu ścian byłam lekko przerażona, ale co tam... przecież zawsze można przemalować ;) Po roku czasu, korzystając z białej farby zalegającej w piwnicy zaczęliśmy malowanie. Miało być szybko i tanio, a wyszło jak zwykle... po położeniu pierwszej warstwy ściana zaczęła odchodzić, a potem to już się posypało. Telefon do fachowców i tak szybka metamorfoza przeciągnęła się o tydzień. Jednak teraz kiedy leżę na łóżku i patrzę na moją 'nową' sypialnię to widzę, że było wart!

Po tej przygodzie pomyślałam, że na razie dam sobie spokój z malowaniem, chociaż w głowie wciąż pełno pomysłów, dlatego nic nie obiecuję ;)

Zapraszam Was do mojej wiosennej sypialni ;)











 






Na koniec zmiany przed i po.
Pierwsze zdjęcie, przed metamorfozą celowo bez sztucznego światła, byście mieli lepsze porównanie - fotki starałam się wykonać o podobnej porze dnia. 
 

Tu zdjęcie przy górnym oświetleniu.
 

 

I jeszcze na koniec dla przypomnienia - TU wspominałam o zasłonka, które uszyłam, a TU o kloszu, który zrobiłam sama :)