Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #balkon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #balkon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 września 2017

Letni balkon i huśtawka.

Kilka tygodni temu pojawiła się ONA. Duża, pleciona, beżowa i nieziemsko wygodna. Każdy kto zostanie otoczony jej "ramionami" momentalnie się rozpływa i nie chce się z nią rozstawać. Mogłabym o niej pisać długo, a jeszcze dłużej przesiadywać na niej. Ona, czyli huśtawka, to jeden z moich najlepszych pomysłów - tak przynajmniej twierdzi Mężu - i niegrzecznie z mojej strony byłoby się z nim nie zgodzić ;)

niedziela, 21 maja 2017

Balkon odsłona druga.

Długo się zastanawiałam czym zakryć jedną ze ścian na balkonie, myślałam o kratce z listew, o starej szafce, o półkach, aż w końcu stanęło na regale ze skrzynek. 
Pomysł może i nieco oklepany, ale za to bardzo praktyczny i efektowny.

piątek, 12 maja 2017

Aranżacja balkonu - część pierwsza.

Balkon... 
Jedno z ulubionych pomieszczeń należących do mojego domu. Lubię na nim siedzieć i cieszyć się chwilą, lubię kiedy słońce świeci mi prosto w twarz, a promienie tańczą na policzkach ;)
Istny raj na ziemi... dlatego robię wszystko, by co sezon wyglądał jeszcze lepiej i spełniał wiele funkcji. Pisałam o tym w zeszłym roku TU, a potem jeszcze odrobinę go podkręciłam i zajęłam drugie miejsce w konkursie na Najpiękniej zaaranżowany balkon, zorganizowany przez magazyn Moje Mieszkanie TU - tak wiem jestem małą chwalipięta ;)

czwartek, 29 grudnia 2016

Podsumowanie 2016 i plany na 2017.

Należę do osób, które nie robią dużych, całorocznych podsumowań i nie mają postanowień noworocznych. Pomyślałam jednak, że takie rzeczy dobrze zrobić na blogu. W życiu osobistym - postanowienia robię na bieżąco. Owszem mam kilka 'marzeń', które chodzą mi po głowie od kilku lat, ale nie czuję presji ich natychmiastowej realizacji - wiem, że jak przyjdzie odpowiedni czas wcielę je w życie. Jeśli chodzi o podsumowania, to także staram się robić na bieżąco, by nie zostawiać niezamkniętych spraw. Staram się analizować wszystko tu i teraz, aby wyciągać wnioski i w miarę możliwości się poprawić.

czwartek, 13 października 2016

Jesień na balkonie.

Muszę przyznać, że sezon balkonowy nadal trwa i to nie tylko u mnie, podczas spacerów patrze na balkony innych i widzę, że mają się bardzo dobrze, kwiaty kwitną jak szalone ;) 

U mnie kwiatów już raczej nie ma, tylko kilka wrzosów i zasuszony wrzosiec, a mimo to ostatnia aranżacja balkonu, w tym roku podoba mi się, chyba, najbardziej... Mimo, że już nie da się siedzieć na balkonie, no chyba, że owinęłabym się kilkoma grubymi kocami i piła ciepłą herbatę jedną za drugą ;)
Za to siedzę w cieplutkim salonie, piszę do Was i od czasu do czasu mogę zerkać na mój jesienny balkon i cieszyć się tą uroczą aranżacją ;)

czwartek, 6 października 2016

2 miejsce w konkursie na najpiękniej zaaranżowany balkon 2016 roku.

Od momentu wyjścia ze sklepu z prasą mam banana na twarzy i ten nawet nie ma w planach zejść, dlaczego? Otóż ja i mój balkon zajęliśmy 2 miejsce w konkursie na najpiękniej zaaranżowany balkon 2016 roku organizowany przez Moje Mieszkanie. 
O tym, że zostałąm wyróżniona, wiedziałam już od jakiegoś czasu, bo dostałam telefon z informacją i prośbą o zdjęcie, jednak nie miałam pojęcie które miejsce zajęłam. Dlatego w sklepie przeżyłam mały szok :D

wtorek, 30 sierpnia 2016

Mrągowskie balkony.

To będzie pierwszy wpis z Mrągowem w tle i zapewniam Was, że nie ostatni, bo kocham to miasto miłością bezwarunkową ;)

Nie wiem czy zauważyliście, ale spacerując po miastach i unosząc głowę w górę, ciężko znaleźć piękne balkony, które zdobią nasze letnie przedłużenie mieszkania, a tym samym nasze ulice i miasta. Mam wrażenie, że pod tym kątem Mrągowo jest wyjątkowe. Przejeżdżając główną ulicą, można dostrzec wiele pięknych balkonów. Podczas mojego ostatniego pobytu zrobiłam kilka zdjęć - niestety miałam na to naprawdę chwilę, więc nie udało mi się upolować wszystkich - szczególnie żałuję, że minęłam jeden budynek - bo tam każdy balkon, bez wyjątku, jest przepięknie obwieszony kwiatami - nadrobię to w następnym roku - mam tylko nadzieję, że ten blok będzie wyglądał tak jak w tym sezonie, a nawet lepiej :) 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich mieszkańców, a szczególnie tych, którym się chciało! 

ul. Królewiecka

ul. Królewiecka

ul. Żeromskiego

ul. Królewiecka

ul. Żeromskiego

Tak wiem to nie jest balkon - ale przykuwa wzrok, i musiałam zrobić zdjęcie.
ul. Roosevelta

ul. Królewiecka

ul. Królewiecka

I na koniec, chyba mój faworyt! 


ul. Królewiecka

Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale większość balkonów ma piękne balustrady, które same w sobie są ozdobą, a dodając do nich kwiaty, właściciele stworzyli piękną całość!

A Wam, który balkon wpadł w oko? Co sądzicie o takich kwiecistych dekoracjach?

Pozdrawiam serdecznie

wtorek, 21 czerwca 2016

Balkon przyjazny dzieciom.

Ze względu na fakt, że z niedużego, aczkolwiek pojemnego balkonu korzystają również moje pociechy, zdecydowałam przygotować coś specjalnego, czyli kącik w stylu marynistycznym. Uwielbiam te wszystkie paski, kotwice, rozgwiazdy i wszelkie inne rzeczy i dekoracje kojarzone z tym właśnie stylem. Niestety w moim mieszkaniu (chwilowo) nie ma dla niego miejsca - więc postanowiłam ugościć go na balkonie.
Zapraszam Was do oglądania:









Tipi (które kosztowało mnie niespełna 50zł) TU i girlandę TU szyłam wg wskazówek Kasi z Twoje DIY. Z tym, że ta pierwsza rzecz nie do końca wyszła mi tak jak wyglądać powinna - co mi jednak nie przeszkadza, bo z tipi da się korzystać, poza tym jest dla moich dzieciaków - więc nikt się skarżyć nie będzie. Podejrzewam, że to ze względu na zastosowanie u mnie patyków z bambusa, a nie kijów o średnicy 1,5mm. Drugą rzecz, szyłam wg przepisu Kasi z tym, że zamiast użyć tkaniny jako paska wykorzystałam sznurek, który przyszyłam do chorągiewek zygzakiem. 

niedziela, 8 maja 2016

Majowa metamorfoza balkonu.

Stało się! Nareszcie mam w domu dodatkowy letni pokój i teraz marzę tylko o tym, by pogoda rozpieszczała nas jak najdłużej, tak bym mogła korzystać z mojego balkonu przynajmniej do końca września. Metamorfozę czeka ciąg dalszy, ale to dopiero w czerwcu, chyba, że przypadkiem coś wyjdzie wcześniej ;) Na tą chwilę kupiłam kilka roślin, których zadaniem jest cieszyć moje oko, ale mają też kilka praktycznych zastosowań: odstraszają komary, których w tym roku wróżę niestety sporo (obym się myliła), zioła, które wykorzystuję w kuchni, jak również pomidorki koktajlowe, truskawki i poziomki - już nie mogę się doczekać :)
Serdecznie zapraszam do oglądania zdjęć, a kto ma ochotę sprawdzić na żywo mogę zaproponować: kawę, herbatę lub sok :)





Więcej inspiracji jak zagospodarować skrzynię znajdziesz TU

Jak zrobiłam woreczki na nasiona sprawdź TU












i wersja wieczorna (brak statywu i dwójka dzieci na 'bujającej' się ławce, nie służy ostrości).



wtorek, 19 kwietnia 2016

Zioła w domu i na balkonie.

Do tej pory moje zioła wkładałam do metalowych doniczek z sieciówki, ale po znalezieniu w moich zapasach tkaniny z lnu postanowiłam uszyć im ubranka ;)

 
 

Górną część miałam już podłożoną - więc zostało mi tylko zszyć bok i spód tworząc woreczek. Lnianą osłonę naciągnęłam na doniczkę. Dziś przyszła do mnie przesyłka z pieczątkami, więc postanowiłam je wykorzystać do podpisania roślin.

 

Przy literce "L" omsknął mi się flamaster, który nakładałam na pieczątkę, stąd wygląda jak 'r" ;)

P.S. pieczątkę i mazak znajdziecie na www.rencami.pl
inspiracją do podpisania roślin była Kasia z www.twojediy.pl



piątek, 15 kwietnia 2016

Osłona na balkon - metamorfoza.

Ostatnio pokazywałam mój balkon z zeszłego roku, a teraz czas zaprezentować efekt ostatniej pracy. Mimo przygotowanego projektu, wciąż bierzemy pod uwagę różne opcje, jeśli chodzi o kolorystykę, dodatki czy kwiaty. Dlatego nasz balkon będzie powstawał etapami - koniec (niestety) dopiero w czerwcu, bo na ten czas mam przygotowaną ostatnią niespodziankę dla moich dzieciaków z okazji Dnia Dziecka.
Długo zastanawialiśmy się, czym osłonić się od reszty świata ;) Myśleliśmy o wykonaniu drewnianego płotu, ale nieco obawialiśmy się, że przedsięwzięcie może nas przerosnąć i zdecydowaliśmy się na osłonę z płotu lamelowego. Zadowoleni z podjętej decyzji ruszyliśmy do sklepi, gdzie okazało się, że nie ma tego czego szukaliśmy. Na szczęście nie poddaliśmy się tak łatwo. 


Zapewne niektórzy z Was zastanawiają się po co folia zabezpieczająca, skoro to tylko balkon... a no właśnie po to ;)

 

Niech żyje zgrabność ;) Na szczęście nic się nie zmarnowało, ba stwierdziłam nawet, że nic lepszego nie mogło mnie spotkać - przy tym wielkim pędzlu, który nie mieścił się w puszce (mniejszy pędzel gdzieś się schował i do dziś się śmieje).

Do malowania użyłam impregnatu w tym samym kolorze, w którym została pomalowana ławka (w poprzednim roku). 


Na koniec małe przed i po :)