Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #tutorial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #tutorial. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 listopada 2016

Zakładka do książki z chwostem.

Chwosty, chwosty, chwosty - próbowałam podejść do nich z różnych stron, by się do nich przekonać, ale niestety mi nie wychodziło. Dlaczego? Chwost kojarzy mi się z czapkami wiązanymi pod szyją, które nosiłam jako mała dziewczynka ;)
Podglądałam na blogach pomysły innych, którym towarzyszyła ta ozdoba, ale miałam mieszane uczucia. W oko wpadło mi tylko kilka opcji: chwosty w roli ozdoby ściennej w kolorach ombre, albo jako dodatek do koca (to mam w planie wykonać w styczniu, tak dobrze czytacie w styczniu). Bardzo małymi kroczkami zaczynałam kierować się ku podjęciu próby stworzenia czegoś z chwostem w roli głównej i tak powstałą zakładka do książki. 

wtorek, 25 października 2016

Spodnie pumpy - tutorial.

Postanowiłam uszyć dla syna spodnie pumpy/buggy (takie z obniżonym krokiem), nie byłam przekonana do takich ubrań, ale po wizycie u znajomych, gdzie Młody przymierzył takie portki, a ja stwierdziłam, że wygląda ok - zmieniłam zdanie i spróbowałam. 
Ku mojemu zdziwieniu poszło dość sprawnie, a efekt sprawił, że chodzę dumna jak paw!
Nie dość, że uszyłam spodnie (i to ze ściągaczami), to jeszcze sukienkę z rękawkami... :)


wtorek, 18 października 2016

środa, 5 października 2016

Komin - tutorial.

Dawno na blogu nie było tutorialu szyciowego ;) 
Wiem, ze kilka osób korzysta z moich porad, co sprawia, że jest mi niezmiernie miło i jeszcze bardziej chce mi się robić i szyć oczywiście :)

sobota, 4 czerwca 2016

Sukienka dresówka w łowickie wzory - tutorial.


Kto z Was obserwuje mój profil na FB (schabikowo) wie, że jestem w trakcie realizacji kilku projektów i miałam pewne wątpliwości czy uda mi się skończyć choć jeden. Szczęście (a raczej sen Młodej) dopisało, sukienka córy skończona. Jestem zadowolona, bo to pierwsze ubranie jakie uszyłam, a do tego w moje ukochane łowickie wzory.
Poniżej przedstawię kilka zdjęć,krok po kroku jak ją uszyłam:
Znalazłam koszulkę, która nie miała dosztukowywanych rękawków - taki projekt wydawał mi się najłatwiejszy. Przyłożyłam do tkaniny i wycięłam dwa kawałki (tył i przód). 

Następnie każdy z kawałków złożyłam na pół (po długości) by wyrównać ewentualne niedoskonałości. Nie zdążyłam zrobić zdjęcia na etapie składania, więc zrobiłam je chwile później, dlatego tyle szpilek w tkaninie ;)

Fragmenty tkaniny złożyłam ze sobą (przód i tył, prawą stroną do siebie) a następnie zszyłam, później raz jeszcze zszyłam, ale ściegiem zygzak, by zabezpieczyć końce i sprawić, by środek sukienki też dobrze wyglądał. Przed tą czynnością nacięłam tkaninę pod pachami, by materiał nie marszczył się. Kolejnym krokiem było podłożenie rękawków, tak by wywijały się na zewnątrz, i dołu sukienki, wywiniętego do wewnątrz. Przy dekolcie również podłożyłam tkaninę do wewnątrz. 


Rękawek zawinęłam raz jeszcze i podłożyłam ręcznie ściegiem krytym.


Sukienka gotowa. Dodatkowo udało mi się uszyć opaskę, która jest dopełnieniem całości. Dekolt jest dość szeroki i z tego powodu sukienka opada na jedno ramię, ale dziś udało się ubranko przetestować podczas spaceru oraz zabawy i Młodej to nie przeszkadzało. W pierwszej wersji sukienka była zbyt długa, projekt leżał, bo Młoda nie chciała jej przymierzyć bym mogła ją skrócić, na szczęście mojej siostrze udało się ją przekupić i kiecę założyła. Długość jest dobra, do kolanka, ale od czasu do czasu widać pieluchę, więc myślę, że za jakiś czas do kompletu zrobię majteczki ;) 










niedziela, 6 marca 2016

Ochraniacz na łóżeczko - tutorial


Jeszcze zanim zaczęłam go szyć, już śnił mi się po nocach. To dlatego, że nigdzie nie mogłam znaleźć instrukcji uszycia go krok po kroku, tak by ten sposób mi odpowiadał.

Poniżej przedstawię Wam mój pomysł na uszycie organizera na łóżeczko niemowlaka. 
Wycięłam dwa kawałki bawełny 65cm x 65cm i taki sam fragment watoliny (u mnie grubość 3 cm). Do jednego z kawałków bawełny przyczepiłam szpilkami watolinę (na czterech rogach) następnie przy pomocy fastrygi połączyłam dwa kawałki. Fastrygowałam korzystając ze wzoru na bawełnie. Później pod maszyną szyłam po fastrydze. 



Przeprasowałam zszyte kawałki, dzięki temu watolina nieco straciła na grubości i delikatnie się usztywniła (trzeba uważać na temperaturę żelazka, zbyt wysoka "zgniecie" watolinę).

Z kieszeniami "bawiłam się" bardzo długo - chciałam, żeby były pakowne, ale nie odstawały zbyt mocno, a do tego ładnie wyglądały. Ucięłam dwa kawałki bawełny (83cm x 30cm) podłożyłam boki, potem przeczepiłam gumkę (należy przyszpilkować naciągniętą gumkę). Nie było to łatwe, ale udało się, przyszyłam gumkę, a potem podłożyłam dół kieszeni. Przyłożyłam kieszeń do przepikowanej tkaniny i przypięłam szpilkami. Na dole kieszeni zrobiłam zakładki, dzięki temu kieszeń jest pakowna i dobrze wygląda. Tak samo zrobiłam z pozostałymi kieszonkami (30cm x 28cm).






Następnie szpilkami przyczepiłam bawełniane taśmy (na górze dłuższe - 50cm długość przed szyciem, na dole krótsze - 33cm).
Później wzięłam się za przyszywanie drugiego kawałka bawełny. Materiały przyłożyłam prawą stroną do siebie i ułożyłam na podłodze, tak by przepikowany kawałek z kieszeniami był na wierzchu (ale lewą stroną do mnie). Najpierw połączyłam górę materiałów, a potem boki. Ze względu na gumki w kieszeniach przepikowany materiał nieco się marszczył, więc żeby go równo połączyć z drugim kawałkiem bawełny musiałam go trochę naciągnąć i przytrzymać kolanami, a potem szybko i równo przyszpilkować. Dół zostawiłam niezaszyty, żeby ładnie wywrócić organizer na prawą stronę. Następnie dół zawinęłam do środka, połączyłam szpilkami i włożyłam pod maszynę (ścieg zygzak).



Największy problem miałam z szyciem grubych warstw, ponieważ moja maszyna nie ma automatycznego docisku stopki. 
Wybaczcie, że tak mało zdjęć, ale jak szyję, czasem zapominam by je robić - popracuję nad tym :)